Broad Peak

Wpuszczony właśnie na platformę Netflix, film Leszka Dawida („Jesteś Bogiem„czy „Ki„), o wyprawie czołowych polskich wspinaczy w góry Karakorum w 1988 roku, a także dopełniających historię wydarzeniach z 2013 roku, jest filmem ….. filmowym. Bardzo filmowym. Widowiskowym, ze znakomitymi zdjęciami i rewelacyjną muzyką. Fajnie dobrana obsada (Ireneusz Czop, Piotr Głowacki, Łukasz Simlat, Tomasz Sapryk czy nawet Dawid Ogrodnik) robi co może, ale. No właśnie. Niesamowite jak można nakręcić film, w którym widz nie doświadczy żadnych emocji. Żadnych. Ogląda się to jak nieme obrazki w albumie znalezionym na strychu. I to obcego domu. Twarze niby znajome, historia znana z opowieści ale jakoś kompletnie nas nie rusza. Ani przygotowania, ani wysiłek w górach, ani problem z uznaniem zdobycia góry, ani nawet samo końcowe zdobycie i problem z powrotem na dół. Żadnego kibicowania, żadnego współczucia, żadnego zrozumienia postaw himalaistów. Nawet sceny prywatne rodziny Berbeków są jakieś takie zza szyby. Mam wrażenie, że i na aktorach to też nie budziło żadnych emocji.
Warto obejrzeć, ale wyłącznie ze względu na miejsce filmowania. Widoki są cudowne, jedyne w swoim rodzaju. Choć nie potrafię zrozumieć tego, po co tam wchodzić. Ale cóż, każdy ma swoją pasję, nie wszystkie muszę rozumieć.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s