To polska wersja znakomitego serialu francuskiego „Gdzie jest mój agent?”. Od 2022 powstały dwa sezony po 6 odcinków zaledwie. Serial zrobiony właściwie 1:1, czyli powtórzone prawie wszystko z oryginału: agencja aktorska, śmierć szefa na wakacjach, problem z udziałami, jedna agentka lesbijka, drugi agent gej, nowa pracownica, która przyszła z ulicy i okazuje się córką najpotężniejszego agenta, nawet pies ma nazwę po wielkim aktorze (we francuskiej wersji to był Jean Gabin, w naszej Łom od Łomnickiego) itd. Różnica polega na języku, scenografii, no i polskiej obsadzie. I to ostatnie to jedyna zaleta tego dzieła. Znani polscy aktorzy grają siebie. Fajnie jest patrzeć jak Daniel Olbrychski gra wystraszonego starszego aktora, którym jest. Duże brawa za odwagę za scenę na basenie. Janda odgrywa gwiazdę, panowie Stuhr martwią się o więź ojca z synem, awantury pomiędzy duetem Tomasz Karolak i Magdalena Boczarska albo rywalizacja pomiędzy Grażyną Szapołowską a Danutą Stenką…. Z bardzo znanych jeszcze zagrali: Agata Kulesza, Marian Opania, Andrzej Seweryn, Antoni Pawlicki i Agnieszka Więdłocha, a także Magdalena Cielecka. Marcin Perchuć wystąpił w roli, w której w oryginalnym serialu wystąpił Christophe Lambert. Podkreślę jeszcze dwie role: w roli najstarszej agentki w firmie wystąpiła Ewa Szykulska i jest naprawdę fantastyczna. A odkryciem dla mnie jest Marek Gierszał w roli ojca i agenta, zupełnie mi nieznana twarz. A prywatnie to ojciec Jakuba Gierszała, którego oczywiście wszyscy świetnie kojarzymy z wielu ról. Dla tych naszych aktorów, którzy mają dystans do siebie i swojej pracy, warto obejrzeć. Niezły nastrój i wakacyjny luzik.