Vabank

Kto by pomyślał, że ten film ma 30 lat???? Wydaje się, że to tak niedawno Juliusz Machulski debiutował tym filmem (scenariusz i reżyseria) i od razu polskie kino nabrało lekkości i powietrza. Cudowna historia kasiarza, Henryka Kwinto (w tej roli wystąpił ojciec reżysera Jan Machulski), który po wyjściu z więzienia postanawia się zemścić na swoim dawnym kumplu, Gustawie Kramerze (Leonard Pietraszak), nie tyle za swoje nieszczęścia, co za śmierć trzeciego z paczki. Intryga bardzo prosta, ale świetnie obmyślona, pomocnicy fantastyczni i bardzo zabawni.
W roli Duńczyka niezrównany Witold Pyrkosz, a młodych zagrali: Moksa Jacek Chmielnik, a Nutę Krzysztof Kiersznowski, którego buźka jest jak znalazł do takich filmów i takich ról. Film widziałam niezliczoną ilość razy, ale to mi zupełnie nie przeszkadza oglądać go przy każdej sposobności. A to także z powodu dbałości o szczegóły, oddanie klimatu lat trzydziestych, fantastycznej muzyki Henryka Kuźniaka oraz nieprawdopodobnej gry głównego aktora, czyli Jana Machulskiego. Zdystansowany, chłodny, spokojny i bardzo skromny w wyrazie, ale
przejmujący w chwilach refleksji i podczas gry na trąbce.