Kalifat

Ośmioodcinkowa tegoroczna produkcja szwedzka, która opowiada o tym, jak w obecnych czasach fundamentaliści ISIS próbują werbować młode dziewczyny w kraju tolerancji i wolności jakim jest Szwecja. Bohaterkami są przede wszystkim młode dziewczyny z problemami rodzinnymi i tożsamościowymi, których sytuację usiłuje wykorzystać młody i czarujący mężczyzna. Zdobywa ich zaufanie, umiejętnie osacza i prowadzi do celu, jakim jest wyjazd do Syrii, gdzie stają się żonami arabskich fundamentalistów. Albo same dokonują zamachów na miejscu w Europie. W równoległej narracji poznajemy losy policjantki ze służb, która zajmuje się właśnie śledzeniem komórek ISIS w Szwecji i ich działalnością. Opowieści świetnie się przeplatają, przez co historia jest bardziej intrygująca i trzyma w napięciu. Ogląda się dobrze, przy okazji poznaje się mentalność Szwedów i ich podejście do uchodźców. To kraj, w którym naprawdę mogłabym żyć mimo istniejących zagrożeń, które nie są powodem do negatywnego nastawienia wobec „innych”. Każdy ma prawo do własnego wybranego sposobu na życie, a nieufność pojawia się dopiero wraz z podejrzeniem o udział w nielegalnych działaniach. Polecam, choć to smutna historia, pełna napięcia i zwrotów akcji.