Deadwood

Tym razem będzie serial, nie taki znowu nowy, bo z lat 2004-2006, nie taki znowu długi, bo trzy sezony po 12 prawie godzinnych odcinków. Idealny na binge-watching i dlatego się pewnie skusiłam. Nie żałuję, bo zawsze lubiłam westerny. Mamy lato 1876 roku, jakieś dwa tygodnie po bitwie pod Little Big Horn. Miejscem opowieści jest legendarne Deadwood w górach Black Hills ok. 100 km od Mount Rushmore. W chwili rozpoczęcia historii to osada wyjęta spod prawa, właściwie obóz osiedleńców, poszukiwaczy złota i kolorowych ptaków. W miejscowym saloonie grywa w pokera słynny Dziki Bill Hickok, pije tu namiętnie Calamity Jane, pojawia się Seth Bullock z Solem Starem, całością chwilowo rządzi najbogatszy w okolicy Al Swearengen. Poznajemy bandytów, kaznodzieję, jedynego lekarza, dziwki, właścicieli burdeli, hotelarza, faceta z zacięciem dziennikarskim, który wspomaga się pierwszymi zdjęciami, poszukiwaczy złota …. Wszystko to w wybudowanych naprędce drewnianych domach, na błotnistej ziemi, wśród niemytych i zaniedbanych wędrowców. I tak prawdziwi bohaterowie mieszają się z fikcyjnymi, a całość opowiada o powolnym rozwoju państwa, demokracji najpierw opartej na łapówkach, a także o kształtowaniu się prawa, zwyczajów, tradycji. Początkowo akcja serialu jest powolna, bardzo rozciągnięta, ale to celowy zabieg, widzimy jak wszystko powoli się tworzy, jak rozwija się wzajemna zażyłość i chęć osiedlenia na stałe. Seth w końcu sprowadza do Deadwood żonę i syna, powstają konkurencyjne saloony, sklepy. I w końcu Deadwood przyłącza się do Unii i ma szeryfa. Przestaje być miastem bezprawia, gdzie Chińczyk utylizował ciała zabitych przy pomocy swoich świń. Serial zrobiony jest świetnie, z dobrymi dialogami, świetnymi zdjęciami i ilustrowany bardzo dobrą muzyką. Znakomicie skrojone postacie zostały zagrane przez bardzo dobrych aktorów. I tak Dziki Bill Hicock w wydaniu Keitha Carradine jest niesamowity, szkoda, że tak krótko pojawia się na ekranie. Swearengena zagrał diaboliczny Ian McShane, który jest niesamowicie sugestywny. Towarzyszą im fantastyczny Timothy Olyphant (Bullock), wzruszający Brad Dourif (Doc), John Hawkes (Star), elegancki Powers Boothe (Cy) czy Titus Welliver (Adams). Kobiety też są rewelacyjnie pokazane i zagrane: dystyngowana Molly Parker (wdowa), nieodgadniona Paula Malcomson (Trixie), rewelacyjna Robin Weigert (Calamity Jane), Anna Gunn czy fantastyczna Geri Jewell w roli Jewell. Polecam serial gorąco, to się naprawdę dobrze ogląda.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s