Good Night and Good Luck

Ten film powstał w 2005 roku i wyreżyserował go wybitny aktor George Clooney. I jak się okazuje również znakomity reżyser. Obejrzałam film zaraz po premierze i pomyślałam, że to stare pieczki (odgrzewane kotlety), że okropne rzeczy działy się w latach 50. w USA, ale nieporównywalne z tym, co działo się wtedy u nas i w całym bloku wschodnim. Może dobrze, że się bali komuchów, ale ten cały senator McCarthy, jego metody szkalowania i wymuszanie denuncjowania zaledwie podejrzanych o sympatię w stosunku do innych, oczywiście budził wstręt. Ale to przecież historia i to nie nasza, dlatego film, mimo, że krótki, trochę męczył i nudził. Aż do dzisiaj. Warto sobie przypomnieć ten film, który jest relacją z prawdziwej medialnej wojny, jaką bardzo znany dziennikarz telewizyjny ze stacji CBS Edward R. Murrow wypowiedział senatorowi Josephowi McCarthy’emu. Oglądając go w Polsce Anno Domini 2020 dostrzegam w nim rzeczy, które budzą we mnie strach. Otóż metody działania, system zaszczuwania innych zbudowany przez senatora jako żywo przypomina mi Polskę PiS. Słowem „inni” zastępuję tu wszystkich myślących i czujących inaczej niż prezes. Obyśmy ciągle jeszcze mieli takich jak Edward R. Murrow, odważnych i gotowych do prawdziwie dziennikarskiej pracy. Oczywiście nie myślę tu absolutnie o tych ludziach, którzy są zatrudnieni w tv publicznej, bo to nie jest dziennikarstwo, a oni nie zasługują na to szlachetne miano.  Do tego film jest znakomity aktorsko, grają same tuzy: w roli głównej wystąpił David Strathairn, a towarzyszą mu poza George’m Clooney’em: Robert Downey Jr, Patricia Clarkson, Jeff Daniels, Frank Langella, Ray Wise i wielu innych. Senatora zagrał sam senator McCarthy, bo umiejętnie zmontowano filmy z jego udziałem z przesłuchań oskarżanych i telewizyjnych występów. Film jest czarno biały i bardzo wysmakowany, zarówno w sferze scenografii i zdjęć, jak i w oprawie muzycznej. Dostał zresztą aż sześć nominacji do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej. Tytuł filmu jest cytatem z Murrowa, w ten sposób kończył każdy odcinek swojego programu. A więc good bye. And good luck.

Jeden komentarz na temat “Good Night and Good Luck”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s