Billions

Znowu serial,  jak na razie pięć sezonów, powstaje od 2016 roku. Opowieść o dwóch panach i ich relacjach stworzyła trójka scenarzystów: Andrew Ross Sorkin, Brian Koppelman i David Levien. Jednym z bohaterów jest Robert Axelrod, właściciel funduszu hedgingowego, bardzo bogaty uzdolniony handlowiec. Już nie taki znowu szczeniak, pewnie po czterdziestce, ale korzysta z życia przytomnie, większość czasu poświęca swojej pasji jaką jest praca. Żona, dwoje dzieci, kilka domów, w tym najnowszy w Hamptons, miejscu, gdzie wakacje spędzają najbogatsi nowojorczycy. Drugim bohaterem jest prokurator okręgowy Charles Chuck Rhoades, którego żona Wendy, pracuje u Axelroda. Co nie jest bez znaczenia, choć nie w tym sensie, który przychodzi nam zaraz do głowy. Historie są różne, plotą się przyjaźnie i wrogie intrygi, pojawiają się dni szczęścia, ale i wielkie problemy. Mnie ujęło kilka postaci pojawiających się na ekranie. Zacznę od tych najważniejszych: Axelroda gra świetny Damian Lewis, niezapomniany z seriali „Kampania braci„,”Homeland” czy z serialu „Saga rodu Forsythe’ów” z roku 2003. Postać fantastyczna, niejednoznaczna, spinająca w ręku większość wątków. Chucka zagrał Paul Giamatti, to prokurator z ciemną stroną charakteru, bo jak wiemy od pierwszego odcinka, Chuck uprawia BDSM. Oczywiście ukrywa to przed światem. Poza tym żona i dwoje dzieci, które są tylko wypełnieniem obrazka. Ale ojcem jest raczej fajnym. Sam jest synem byłego prokuratora, który to tatuś dosyć aktywnie włącza się w jego życie, proszony i nie proszony. Bardzo podoba mi się postać Wendy, żony Chucka i współpracownicy Axelroda, często balansującej na krawędzi i starającej się być lojalną wobec obu. Co nie jest łatwe, zwłaszcza, gdy trwa wojna między panami. Zagrała ją Maggie Siff („Synowie anarchii” czy „Mad Men„), urocza pani z klasą. Prawą ręką Boba jest Mike Wags Wagner, nieco zwariowany, pyskaty i rozrywkowy.  W tej roli wystąpił świetny David Costabile, widziany wcześniej w wielu serialach i filmach, choćby w  „Suits” czy „Breaking Bad„. W pewnym momencie pojawia się także nowa postać, Taylor Mason, pierwsza na ekranie niebinarna (o niesprecyzowanej płci) osoba zagrana przez niebinarną płciowo aktora/kę. Taylor w chwili pojawienia się na ekranie przedstawia się: należy do mnie mówić oni, ich. Zaskakujące, ale ciekawe. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Zagrała ją Asia Kate Dillon, znana z „Orange is the New Black„. W serialu pojawiają się w epizodach równi fajni aktorzy, warto wymienić dwóch: Kevin Pollack w roli ojca Taylor, który średnio radzi sobie z uznaniem inności swojego dziecka, ale się stara. Drugą, absolutną perełką serialu jest John Malkovich w roli rosyjskiego milionera, który robi interesy w USA. Świetna postać, nieco schematyczna, ale chwilami urocza. Mnie zachwyca cudowny rosyjski akcent w łamanej angielszczyźnie bohatera oraz nieśmiałe próby mówienia po rosyjsku. Poezja!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s