Prawo ulicy

Przez 5 sezonów (w każdym od 10 do 13 godzinnych odcinków) przywiązałam się już do bohaterów. I tych pozytywnych i tych negatywnych. Choć tak naprawdę nikt nie jest zły do szpiku, ani anielsko dobry. Zwykli ludzie, tylko w różnych sytuacjach, warunkach, okolicznościach. Czarni, biali, Hindusi. Polski tytuł lepiej oddaje tematykę serialu, choć nie do końca. Opowieść o policyjnej walce z przestępczością na ulicach Baltimore jest wzbogacona historiami o politycznych i zawodowych zależnościach, układach prywatnych i o problemach osobistych bohaterów. Chociaż tych ostatnich mamy najmniej, ledwo zarysowane. Całość skupia się jednak na grupie policjantów, którzy z sezonu na sezon zmieniają wydziały i szefów, kręcą się jednak wokół tych samych problemów i znają miasto na wylot. Korzystają z informatorów, wykorzystują ich, ale też ich wspierają. Współpracują z miejscową prasą, korzystają z przecieków, walczą o stanowiska i pieniądze. Rywalizacja. Walka o władzę. Życie. Podglądamy miasto, działalność prasy, system sprawiedliwości, ale też układy panujące wśród dilerów narkotykowych. Świetnie filmowany serial, który powstawał w latach 2002-2008, pracowało przy nim wielu znakomitych reżyserów, m.in. Agnieszka Holland. Aktorsko rewelacyjny. Wprawdzie znanych nazwisk garstka (Dominic West, John Doman, Wendell Pierce, Delaney Williams), ale ci nieznani to są dopiero perełki. Największe wrażenie zrobiła na mnie fenomenalna rola Bąbla w wykonaniu Andre Royo, to postać wzruszająca, skomplikowana i niesamowita. A zagrana! Gdybym mogła dałabym mu Grammy, Emmy, Oscara i Złotą Palmę! Przejmująca gra, przejmująca postać, myślę, że długo ze mną zostanie. Podobnie jest zresztą z Omarem, którego zagrał Michael Kenneth Williams i jest to nieprawdopodobnie niejednoznaczna postać bandyty i mordercy. Albo Felicia Snoop Pearson- zagrana przez Felicię Pearson, która – jak jej bohaterka –  w wieku lat 14 zastrzeliła dziewczynę i odsiedziała wyrok. Wśród policjantów występowali prawdziwi stróże prawa Baltimore. Tak jak napisałam na początku – nikt z bohaterów nie jest wyłącznie zły ani wyłącznie dobry. Są ludźmi takimi jak wszyscy. I przejmujemy się nimi bardzo. Wszystkimi, bez wyjątku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s