Sherlock Holmes: Gra cieni

Niestety, przed zarazą nie zdążyłam do kina na najnowsze dzieło Guya Ritchie’go, więc teraz korzystając z tego, że siedzę w domu (jak miliony rodaków, mam nadzieję), nadrabiam poprzednie filmy tego reżysera, które są dostępne na platformach cyfrowych. I tak obejrzałam: „Rocknrollę„, „Sherlocka Holmesa” i jego drugą część, o której właśnie teraz piszę. Krótko: jest genialna. Guy Ritchie jest mistrzem przewrotności i tempa, dlatego zabawa jest doskonała. Przede wszystkim jego Holmes i Watson nie są spokojnymi myślącymi przy herbacie na fotelach przy Baker Street panami, z fajką i skrzypcami w rękach. To bardziej zawadiackie rzezimieszki, szybcy zarówno w myśleniu, jak i w bójkach, których tu mamy sporo. Rozwiązują bardzo skomplikowaną sprawę, ale przy tym kradną, włamują się, strzelają, kłamią i uwodzą. Nie tylko panie na ekranie, również widza. Bo są uroczy, dowcipni, przystojni i baaaaaardzo inteligentni. Niesamowite kino, rewelacyjny montaż i bardzo dobra muzyka. Zachwycona byłam wizualizacjami tego, co wydarzy się za chwilę, a także nieprawdopodobną ucieczką przez las. I do tego obsada ze snów: Robert Downey Jr i Jude Law w rolach głównych, a towarzyszą im m.in. Jared Harris (ostatnio „Czarnobyl„), Stephen Fry, Paul Anderson („Peaky Blinders„), Noomi Rapace (niezapomniana z roli Lisbeth Salander z trylogii Millenium) i Rachel McAdams („O północy w Paryżu„). Polecam bardzo, choć powstał w 2011 roku, to świetnie się ogląda i zostawia widza w dobrym nastroju. A o to nam teraz chodzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s