Kłamstewko

Wszyscy zawsze narzekają, że z Chin mamy wyłącznie podróbki. A tu nagle poza telefonami czy wirusem, który zrobił oszałamiającą karierę na całym świecie, mam dla Was jeszcze jedno autentyczne chińskie dzieło. Wprawdzie nie jest groźne, ale wrażenie robi, zapewniam. Piszę tu o o filmie Lulu Wang zrealizowanym w zeszłym roku, którego akcja dzieje się w chińskiej rodzinie. Część rodziny wyemigrowała przed laty do USA, w Nowym Jorku mieszka główna bohaterka, niejaka Billi. Dowiaduje się od swoich rodziców, że jej ukochana babcia Nai Nai jest śmiertelnie chora i pozostało jej bardzo mało czasu. Wszyscy trzymają to przed babcią w tajemnicy, ale chcą się z nią pożegnać. Dlatego też zawiązują spisek i organizują ślub jednego z kuzynów Billi. Ślub jest pretekstem do pojawienia się w rodzinnym chińskim domu wszystkich bliskich. Trudność sprawia udawanie radości, gdy tak naprawdę chce im się wszystkim płakać, ale jest to bardzo interesujące dla widza.  Obserwowanie twarzy i zachowań całej rodzinki, bardzo dla nas egzotycznej, jest chwilami bardzo zabawne i wciągające. Różnice kulturowe, które i dla nich są dobrze widoczne – część z bohaterów przecież żyje w USA od wielu lat i niektórzy nawet nie znają chińskiego – są świetną okazją do obserwacji. Naprawdę dobrze się to ogląda, zwłaszcza, że na ekranie mamy znakomitą Awkwafinę, nagrodzoną za tę rolę Złotym Globem. A poza tym, mimo, że pretekst do spotkania jest kłamstwem, cała rodzina jest autentyczna zaraz za plecami Nai Nai, która nie zna angielskiego. I mimo smutku, który wisi nad nimi, całość jest bardzo pogodna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s