(nie)znajomi

Właśnie wróciłam z kina z polskiej wersji filmu, którego remake robi chyba każdy kraj. Widziałam już wersję włoską („Dobrze się kłamie w dobrym towarzystwie„) i francuską („Nic do ukrycia„), właśnie w tej kolejności. Włoska była dla mnie objawieniem, zaskoczeniem i dlatego francuska mnie znudziła, bo wiernie skopiowała tamtą wersję. Polska jest naprawdę niezła (zrobił ją Tadeusz Śliwa, twórca m.in. „Ucha prezesa„), różni się drobiazgami oraz końcowym brakiem zwrotu akcji. Dla widza mniej zabawnie, ale dla treści lepiej. Dla bohaterów również, bo w końcu prawda nas wyzwala. Wygrane zostały nasze kompleksy i fobie, nasze polskie problemy – homofobia, brak kasy, samotność i problemy zwykłej, szarej matki Polki w związku, która musi ogarnąć wszystko, bo mąż zarabia. Do tego dochodzi świetna gra znanych polskich aktorów: cudowny Tomasz Kot, wyciszony i delikatny; znakomity trochę pogubiony Łukasz Simlat; bardzo dobry polski macho Michał Żurawski, fajna Kasia Smutniak (która, jak tu, grała też gospodynię we włoskiej wersji); mniej znani ale przekonujący Aleksandra Domańska i Wojciech Żołądkowicz. Ale wszystko trzyma w garści Maja Ostaszewska, której bohaterka przeżywa wszystkie fazy przed kamerą. Rewelacja, po prostu rewelacja. Dla tej roli warto iść do kina.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s