Kafarnaum

Mój bliski dużo młodszy znajomy stwierdził, że taki film powinien dostać Oscara, a nie tam żadne grinbuki. O „Green Book” pisałam, podobał mi się, ale ten dzisiejszy to zupełnie inna liga. Wybierałam się na niego wiele razy wiedząc, że to nie jest lekkie kino. I rzeczywiście tak jest. Robi wrażenie i zmusza do refleksji. Zrealizowany został w 2018 roku przez Nadine Labaki („Karmel„), która także wciela się w rolę adwokatki głównego bohatera. Labaki odmalowuje bejrucką ulicę, pełną nieszczęśliwych, zabiedzonych dzieci, które są zmuszone walczyć o przetrwanie. Przykładem tego jest historia Zaina, chłopca, który skarży w sądzie swoich rodziców za …. Nie, nie powiem. Ta scena, gdy Zain oskarża rodziców w sądzie jest mocna i warta obejrzenia. Zresztą jak cały film, zmusza do myślenia i uświadamia nam w Europie i tzw. rozwiniętym świecie, że nie wszyscy mają tyle szczęścia co my. Niektórzy to szczęście próbują sobie wydrapać, niestety z marnym skutkiem. Nie mają szans w świecie ekonomicznych, klasowych i kulturowych podziałów. Zain jest włóczęgą na własne życzenie, ale potrafi walczyć w obronie słabszych, nie gubi moralnego kompasu i do końca z pasją walczy o dobro. Znakomity film, a postać chłopca zagrał brawurowo Zain Al Rafeea, którego uśmiech kończący film jest zniewalający. Tym bardziej, że to jedyny uśmiech chłopca. Ten film, wyprodukowany przez USA i Liban, dostał wiele nominacji (Oscary, Złote Globy, Cezary) i nagród (Cannes), szkoda, że nie dostał Oscara za film nieanglojęzyczny. Zasłużył.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s