Chyłka – Zaginięcie

Nie tylko ulubiona marka samochodu się nie zgadza. Ale dla tych, którzy nie czytali serii powieści Remigiusza Mroza to nie ma znaczenia przy oglądaniu serialu, a dla tych, co czytali będzie niezłą zabawą szukanie różnic. Tak myślę po obejrzeniu 7 odcinków serialu o pani mecenas Joannie Chyłce opartych na drugim tomie serii. Mróz pisze szybciej niż czytam, mam nadzieję, że z ekranizacją dalszych części pójdzie równie sprawnie. Bo serial ogląda się nieźle, historia tajemniczego zaginięcia trzyletniej córeczki koleżanki naszej pani adwokat trzyma w napięciu. Tym bardziej, że Chyłka nie przebiera w słowach, kurwy ścielą się gęsto, poparte często różnymi w typie „spierdalaj” itd. Bo Chyłka taka jest, że się nie cacka, tym bardziej, że ma nauczyć młodego aplikanta zawodu. Jest znana, skuteczna, twierdzi, że wygrana jest dla niej najważniejsza. Tak jakby ludzie i ich problemy jej nie obchodziły wcale. Ale to nie do końca tak jest, o czym czytelnicy wiedzą, a widzowie może się kiedyś przekonają. Do tego obsada jest całkiem niezła, Magda Cielecka jest taka jak powinna być: ostra, bezkompromisowa, przekonująca. Filip Pławiak w roli Zordona nie jest ciapowaty, umie się postawić, choć od pierwszej sceny potrafi zagrać respekt przed sławą mentorki. Do tego mamy tu także obu panów Żurawskich: Michała i Piotra (tego drugiego na dłużej, bo w roli Kormaka, hakera i śledczego), Katarzynę Warnke, Piotra Stramowskiego, Szymona Bobrowskiego i Jacka Komana. Fajny serial na jeden seans od razu. Tak lubię.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s