Żona

Czasem słyszę, że za sukcesem mężczyzny stoi zwykle jakaś mądra kobieta. I wiem, że to często prawda. Bywamy motorami działania naszych partnerów, ich muzami lub tylko szyją, która umiejętnie głową domu kręci. W filmie, o którym dzisiaj piszę, mamy to wszystko razem, a nawet więcej. Otóż widzimy, że zgrany team małżeński jest dla siebie nawzajem inspiracją, motorem czy wreszcie sprawnie działającym urządzeniem, który przynosi sukces. Pisarz Joe Castleman dostaje literackiego Nobla i wyjeżdża do Sztokholmu po odbiór nagrody. W podróży towarzyszą mu ukochana żona Joan i syn David, początkujący pisarz. To zaledwie zarys fabuły filmu Bjorna Runge z 2017 roku, choć tak naprawdę wszystko co najważniejsze rozgrywa się między wierszami. Obserwując przygotowania do ceremonii, przyglądając się postaciom innych noblistów cały czas jesteśmy skupieni na wzajemnych stosunkach małżeństwa, które działa jak dobrze naoliwiony zamek. A jak bardzo to skomplikowany układ twórcy filmu wyjaśniają dopiero pod koniec. Fascynująca historia, bardzo dobrze wyreżyserowana, ze znakomitymi zdjęciami. Największym atutem jest gra aktorska, szczególnie Joan w wykonaniu zachwycającej Glenn Close (Złoty Glob i nominacja do nagrody Akademii). Świetnie z nią współgra Jonathan Pryce w roli męża. W rolę syna wcielił się Max Irons. Z boku całą rodzinkę obserwuje i prześladuje pisarz, Nathaniel Bone, pragnący wyjawić światu najgłębszą tajemnicę pary. Tę postać zagrał Christian Slater. Ten film trzeba zobaczyć z kilku powodów, a każdy znajdzie swój własny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s