Kler

Najkrótsza recenzja brzmi: samo życie. Głupi, kto uważa ten film za antyklerykalny. Wręcz przeciwnie: przy mądrej polityce księży mógłby im pomóc wygrzebać się z dna, do którego zmierzają. Jeśli ktoś twierdzi, że jest przerysowany to zgoda, ale tylko w dwóch momentach: po pogrzebie i przy ostatniej scenie. Ale miało dać kopa i dało. Reszta to czysta żywa Polska kościelna. To najgłośniejszy film roku. Może nawet dekady. Najlepszy film Wojtka Smarzowskiego. Jeden z najlepszych polskich filmów, jeśli nie najlepszy. Dzieło skończone w każdym aspekcie: scenariusza, zdjęć, montażu, muzyki, obsady… Właśnie. Obsada. Każdy tam jest znakomity. Gajos bawi i przeraża. Więckiewicz porusza. Jakubik poraża. Braciak zwala z nóg. Nic więcej nie mogę napisać, bo po pierwsze dopiero wyszłam z kina, ten film we mnie siedzi. A po drugie żadne opowieści nic nie dają. Zwiastuny również. To trzeba zobaczyć. I przeżyć. Czego nam wszystkim życzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s