Orange is the New Black

Nie pociągała mnie zbytnio tematyka, dlatego dopiero teraz zaczęłam oglądać, tuż przed pojawieniem się 6. sezonu serialu. I okazało się, że wcale nie jest ani nudno ani nieciekawie, a życie w odosobnieniu potrafi wciągnąć. Serial realizuje od 2013 roku Jenji Kohan, konsekwentnie i bardzo interesująco prowadząc swoich bohaterów. Historia zaczyna się od tego, że Piper Chapman, młoda, śliczna i dobrze sytuowana kobieta, trafia do więzienia na 15 miesięcy za grzechy popełnione dziesięć lat wcześniej. Jej postać spaja fabułę, ale nie ona jest w tej opowieści najważniejsza. Bohaterkami są bowiem kobiety, które jak i ona, muszą odbyć karę w Litchfield. Poznajemy je w różnych sytuacjach więziennych, serial jednakże cofa nas równolegle do czasów, w których popełniły przestępstwa. Zabieg ten pozwala widzowi zobaczyć każdą bohaterkę z jej perspektywy i choć trochę zrozumieć motywy jej postępowania. Niektóre postacie najpierw mnie wkurzały, ale potem je polubiłam i nie wyobrażam sobie, by ich nie było. Tak było z fantastyczną Rudą, szalona Crazy Eyes mnie teraz zachwyca każdym swoim występem, Pennsatucky mi po prostu żal, Morello jest wzruszająca z tym obłędnym pragnieniem kochania, Poussey uwielbiam od pierwszego wejrzenia, Burset fascynuje … Właściwie każdą z nich musiałabym omówić osobno, bo każda jest w jakimś sensie cudowna, choć należy pamiętać, że wszystkie to kryminalistki. Choć na ekranie dominują kobiety i ich problemy, to towarzyszą im również faceci, choćby strażnicy i obsługa więzienna z Joe Caputo i Samem Healy na czele. Wszyscy aktorzy, mało znani szerokiej publiczności, dają z siebie wszystko, przez co opowieść bywa i wzruszająca i zabawna. Historia oparta na wspomnieniach niejakiej Piper Kerman, świetnie zrealizowana i oprawiona znakomitą muzyką. Uwagę widza zwracają zwłaszcza utwory serwowane na koniec każdego odcinka, co jest jakby dopełnieniem historii. Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s