The Rain

Kolejny serial i kolejny polecony przez „R”. Tym razem nie bardzo trafił w moją wrażliwość, ale serial obejrzałam i w sumie nie żałuję. 8 odcinków po 40 minut to nie jest znowu tak źle, tym bardziej, że jest zrobiony przez Duńczyków, więc przez to nieco oryginalny. Okolice mojego ulubionego mostu nad Sundem pokazane są inaczej niż gdzie indziej, bo akcja dzieje się w postapokaliptycznych czasach, gdy część ludzkości wyginęła wykończona tajemniczym wirusem spadającym wraz z tytułowym deszczem. Ocalali nieliczni błąkają się po okolicy, oprócz pary głównych bohaterów, którzy sześć lat przebywali w schronie. Na szczęście tylko przez pierwszy odcinek. Rodzeństwo Simone i Rasmus zostali tam zamknięci przez ojca, jednego z twórców tajemniczego wirusa. To zalążek intrygi. Niestety, mam uczucie, że scenarzyści poza tym nie bardzo wiedzieli co chcą opowiedzieć, bo całość nie trzyma się żadnych ram i sprawia wrażenie jakby twórcy wymyślali na bieżąco co ma się wydarzyć dalej. I to po obejrzeniu nakręconego wcześniej materiału. Rodzeństwo po tym, jak skończyło im się jedzenie, postanawia wyjść na zewnątrz i teraz zaczynają się przygody właściwe. Polegają głównie na ganianiu się z innymi po okolicznych lasach, szukaniu jedzenia oraz przede wszystkim poszukiwaniu ojca, który może ich uratuje. Dołącza do nich grupka ocaleńców i to dla wzajemnych relacji panujących w grupie warto zobaczyć całość. Każdy z nich ma jakąś przeszłość, wiążą ich uczucia i te dobre i złe, ale grupa staje się sympatyczna, lojalna i coraz bardziej zgrana. Mimo zagrożeń starają się wspierać, choć tak jak pisałam wcześniej twórcy wymyślają historie na bieżąco. Aktorzy występujący w serialu są mało znani, ja skojarzyłam wyłącznie Mikkela Boe Folsgaarda, którego widziałam w„Kochanku królowej”. Nie wiem, czy zdecyduję się obejrzeć sezon drugi (jeśli powstanie), chyba poproszę „R”, żeby zobaczył najpierw i stwierdził, czy jest lepiej. Może też być tragicznie. Czego ani „R” ani sobie ani innym widzom, rzecz jasna, nie życzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s