Uciekaj!

Najkrócej: dawno nie widziałam tak porąbanego filmu. I do tego ten tegoroczny Oscar za najlepszy scenariusz oryginalny! Kompletnie nie z mojej bajki, „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” wygrywają u mnie bezapelacyjnie, a do decyzji Akademii chyba jestem za głupia. Dobra, ale do rzeczy. Film zaczyna się kompletnie niewinnie: biała, śliczna dziewczyna i jej przystojny czarny facet wybierają się na weekend do jej rodziców, by mogli poznać z kim się córeczka zadaje. Przed wyjazdem ma miejsce rozmowa na temat rasizmu, Rose uspokaja Chrisa, twierdząc, że w życiu by go nie zabrała do domu, gdyby choć istniał cień podejrzenia o coś takiego. Widz spodziewa się, że w tym właśnie kierunku zmierzają twórcy. Tok myślenia potwierdza drobna scenka po drodze, rozmowa z policjantem, który przez chwilę wydaje się być rasistą. Na miejscu jednak okazuje się, że rodzice Rose, psychoterapeutka Missy i neurochirurg  Dean Armitage są bardzo serdeczni i otwarci. Dziwne jest tylko ich zachowanie wobec służby, która o dziwo jest także czarna. Ale i oni się zachowują nietypowo, są przesadnie grzeczni i uśmiechnięci. Nic, poza nastrojem i muzyką, nie zapowiada tego, co ma się wydarzyć potem. Film ma kilka biegów, najpierw rozwija się wolno, potem przyspiesza, by na końcu lecieć na złamanie karku. Do tego łamie kilka stereotypów, bo sceny z elementami komedii zapowiadają ponury dalszy ciąg, widz kompletnie nie wie czego się spodziewać. A gdy wszystkie karty zostaną już odkryte i tak pozostaje niepewność czym to się skończy. Myślę, że warto zobaczyć ten horror Jordana Peele z 2017 roku nie tylko dla oceny scenariusza. Ale także dla świetnej gry aktorskiej kilku mniej znanych aktorów: Chrisa zagrał Daniel Kaluuya (serial „Czarne lustro”), w rolę Rose wcieliła się Allison Williams (serial „Dziewczyny”), rodziców zagrali Catherine Keener i nierozpoznawalny Bradley Whitford („Czwarta władza”, choć ja najbardziej go kojarzę z serialem „Prezydencki poker”)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s