Nasze noce

Razem zaczynali, mam nadzieję, że nie kończą jeszcze. Od wspólnego początku w dwóch filmach („Obława” i „Boso w parku„, potem był jeszcze „Elektryczny jezdziec„) mija właśnie 51 lat. Jane Fonda i Robert Redford, to dla nich zasiadłam do tego filmu. I wam też polecam szczerze. Zmiany w wyglądzie widać rzecz jasna, ale w grze aktorskiej również zaszły zmiany. Wytrawni, dojrzali aktorzy z klasą, których ogląda się z wielką przyjemnością. Ten film w tym roku zrealizował Ritesh Batra, twórca równie ciepłego i sympatycznego „Smaku curry„, o którym też pisałam. Addie Moore i Louis Waters to samotni sąsiedzi. Oboje owdowieli, dzieci ułożyły sobie po swojemu z dala od rodziców. Pewnego wieczoru Addie zjawia się u Louisa z nietypową propozycją. Otóż zaprasza go do swojego łóżka, ale od razu mówi, że nie chodzi jej o seks, a o rozmowę i wspólne zasypianie. Bo – jak mówi na wstępie – w samotności noce są najgorsze. Zaskoczony Louis potrzebuje trochę czasu, by to przemyśleć, ale następnego wieczoru pojawia się u niej z piżamą w papierowej torbie. I tak zaczyna się niezwykły związek, który dwojgu bardzo dojrzałym samotnikom daje dużo radości i wsparcia. Myślę, że tytuł oryginalny „Our souls at night” lepiej określa fabułę. Świetny, ciepły film o starości, w której – poza pomocą dzieciom – jest czas na myślenie o sobie i swoich pragnieniach, o realizacji marzeń i o tym, że wtedy człowieka już może nie obchodzić, co ludzie powiedzą….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s