Ozark

Reklama nowej wersji „Breaking Bad„, zwabiła mnie, nie da się ukryć. Pierwszy sezon serialu ma swoisty urok i czar, ale niestety jest w nim wszystko naraz i za dużo grzybów w barszcz. No, chyba, że w dalszych sezonach (o ile powstaną) zostanie to wszystko inteligentnie wykorzystane. Choć nie wydaje mi się, bo nagłe śmierci zbyt szybko kończą pewne rzeczy. Chwilami miałam uczucie, że twórcom znudziły się postacie i nie wiedzieli co z nimi zrobić. Bo sam pomysł jak pewien inteligentny doradca finansowy wpada na to, by pomóc kartelowi prać forsę, jest świeży i pozwala na dużą swobodę w rozwijaniu fabuły kryminalno-obyczajowej. I całkiem fajnie wymyślone główne postacie pozwalają na duże pole manewru. Ale agencje towarzyskie, kościół z jego pasterzem, dilerzy narkotyków i zabójcy na zlecenie to trochę zbyt dużo na biednego Marty’ego  Rozumiem, wokół nielegalnych pieniędzy kręcą się wszyscy, ale w serialu zbytnio się to wszystko plącze i mota. Główny bohater, Marty Byrde jest świetnie zagrany przez Jasona Batemana (znanego z dwóch części komedii „Szefowie wrogowie” czy „Juno„) i aktor wreszcie ma okazję by pokazać swój talent i urok. Najjaśniejszym punktem serialu jest jednak Laura Linney, której Wendy, żona Marty’ego, jest fantastycznie zagraną postacią, pełną obaw o bliskich ale także zdesperowaną by to wszystko udzwignąć i wspomóc zdradzanego męża. I to dla niej warto poświęcić czas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s