Manchester-by-the-Sea

Kenneth Lonergan stworzył w zeszłym roku ten film (jego reżyseria i jego scenariusz, za który zresztą otrzymał Oscara), który jakoś niepostrzeżenie przemknął w naszych kinach. A szkoda, bo film, choć nie jest wybitny i zupełnie pozbawiony tzw. wodotrysków w typie efektów specjalnych, jest jednak rewelacyjnym filmem psychologiczno-emocjonalnym. Od pierwszej chwili łapie widza za gardło i trzyma do końca. Lee Chandler dowiaduje się po śmierci swojego brata, że będzie osobą odpowiedzialną za jego nastoletniego syna. Lee to nieufny samotnik, zarabiający jako złota rączka, zaczyna całe swoje życie zmieniać dla bratanka, którym musi się zająć. Staje także twarzą w twarz z wydarzeniami, które przed laty spowodowały jego rozstanie z żoną i wyjazd z miasta. Nie jest to film prosty, natłok emocji powoduje, że łatwo było scenarzystom wpaść w tani sentymentalizm. Na szczęście udało się tego uniknąć i film staje się wielkim przeżyciem dla widzów, pozbawionym schematycznych i łatwych do przewidzenia rozwiązań. Przeżycia wzmacnia fenomenalna gra Caseya Afflecka w roli Lee, który został za tę rolę doceniony w bieżącym roku przez Amerykańską Akademię Filmową. Towarzyszą mu m.in. Lucas Hedges w roli bratanka, Michelle Williams, Kyle Chandler czy Matthew Broderick. Polecam gorąco, choć uprzedzam, że nie jest to film rozrywkowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s