Opowieść o miłości i mroku

Dwa lata temu bardzo znana aktorka amerykańska z korzeniami europejskimi, m.in. dziadek ze strony ojca pochodził z Radomyśla Wielkiego k. Mielca (stąd pochodził również dramaturg Arthur Miller, mąż MM) zekranizowała powieść Amosa Oza. Rodzina pisarza pochodziła z Wilna i Równego (dzisiejsza Ukraina), więc polskie i żydowskie korzenie również widać w twórczości tego wieloletniego kandydata do literackiego Nobla. Czarowny i fascynujący język literatury bardzo trudno przenieść na ekran, ale determinacja i zacięcie Portman widoczne jest w filmie. Niesamowita i bardzo klimatyczna opowieść o nieszczęśliwej matce głównego bohatera, jakim jest młodziutki Amos, zrealizowana bardzo skromnymi środkami robi wrażenie. Autobiograficzne wątki o dzieciństwie w Jerozolimie, o historiach opowiadanych przez ukochaną mamę, która powoli wpada w depresję to wspomnienia pisarza, mocno eksponowane przez debiutującą w roli reżysera Portman. Sprostała zadaniu, stworzyła fascynujący i bardzo poetycki obraz. Widz, którego interesuje historia Żydów, ich migracja i powstanie Palestyny, będzie oczarowany klimatem zilustrowanym cudownymi zdjęciami Sławomira Idziaka. Ale nie jest to obraz łatwy, tak jak i historia samego Oza nie jest, pomimo tego, że ominęła go wojenna zawierucha. To czasy, w których trudno się było odnaleźć i małemu chłopcu i jego matce, w której rolę także wcieliła się Natalie Portman.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s