Lampart

Znowu najpierw było słowo. Wielkie dzieło Giuseppe Tomasi di Lampedusy przeczytałam bardzo dawno temu, zrobiło na mnie niesamowite wrażenie i pochłonęło mnie kompletnie jak to z najlepszymi powieściami bywa. O filmie słyszałam całe życie, nie miałam szczęścia trafić na seans, dopiero jednak teraz udało mi się obejrzeć to wielkie dzieło Luchino Viscontiego. Monumentalna, bo trzy i pół godzinna ekranizacja z 1963 roku po latach robi wrażenie, ale jednak widać na niej niestety ślad upływającego czasu. Na tle przemian zachodzących we Włoszech, zapowiedzi zjednoczenia małych księstw w wielkie państwo, widz obserwuje drobny epizod z życia księcia don Fabrizio Salina i jego dużej sycylijskiej rodziny. Salina postanawia ożenić swego siostrzeńca arystokratę z bogatą córką mieszczanina, co jest równoznaczne z uznaniem obniżającego się prestiżu własnego rodu. Takie czasy idą i książę staje wobec zmieniającego się świata sam, zdecydowany i samotny. Intryga nie jest skomplikowana, działania księcia są jasne i przejrzyste, więc całość trochę się dłuży. Gdyby nie forma i jej wykonanie to stwierdziłabym, że film nie wytrzymał próby czasu. Ale jest przepięknie zrealizowany, każde ujęcie ma wartość malarską, poszczególne kadry mogłyby być ilustracjami do podręczników scenografii lub historii sztuki, strojów, wnętrz…. Towarzyszy nam do tego muzyka niesamowitego Nino Roty, a w głównych rolach mamy Burta Lancastera, prześliczną Claudię Cardinale i młodziutkiego zachwycającego Alaina Delona. I gdy widz skupi się wyłącznie na detalach, na poszczególnych ujęciach, muzyce i grze aktorów to wyjdzie zachwycony.

Peckinpah, dzięki Tobie wreszcie udało mi się zobaczyć i jestem wdzięczna. Bardzo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s