Sufrażystka

Film, zrealizowany w 2015 roku przez Sarah Gavron na podstawie scenariusza Abi Morgari, opowiada o prawdziwych początkach ruchu kobiet w sprawie uzyskania praw wyborczych w Anglii na przełomie wieków 19 i 20. Historia Maud Watts, która ciężko pracowała w pralni od 12 roku życia, na ekranie zaczyna się w chwili, gdy trochę przez przypadek trafia w towarzystwo walczących o swoje prawa kobiet. Właśnie zagapiła się w wystawę, na której wystawiono piękne ubrania, gdy przechodząca z wózkiem obok kobieta rzuca w wystawę kamieniem i krzyczy: Prawa dla kobiet! Po chwili zewsząd lecą kamienie, pojawia się policja i robi się niezły raban i jakbyśmy to określili dzisiaj – zadyma. Maud obserwuje to ze strachem i z ciekawością, tym bardziej, że wśród demonstrantek zauważa koleżankę z pracy. Najpierw chce sprawę obserwować z dystansu, ale życie przyspiesza, trochę wbrew sobie zostaje wciągnięta w wir wydarzeń i bierze w nich udział. Poznaje przywódczynię sufrażystek Emmeline Pankhurst, a potem wraz z koleżankami walczy o prawa kobiet biorąc za to pełną odpowiedzialność. Traci rodzinę, pracę ale nie poddaje się. Świetny scenariusz, ukazujący wściekłość uciskanych kobiet (jego roboczy tytuł brzmiał zresztą „The Fury”). Film jest świetnie zrealizowany, montaż i scenografia robią wrażenie, muzykę skomponował Alexandre Desplat. Do tego zaangażowano znakomite aktorki: główną rolę zagrała Carey Mulligan, bardzo przekonująca i wzruszająca zwłaszcza w scenach z synkiem. W epizodycznej roli pani Pankhurst pojawia się rewelacyjna jak zawsze Meryl Streep, a w roli aptekarki Helena Bonham Carter. Jedyna zauważalna męska rola to Brendan Gleeson w roli inspektora. Powoli i ciężko kobiety wywalczyły sobie prawa wyborcze i nie tylko, na napisach końcowych pojawiają się informacje kiedy i gdzie zrównano ich prawa wyborcze z prawami mężczyzn. Polska nawet nie wypada tak tragicznie, bo prawa otrzymałyśmy wraz z niepodległością w 1918 roku. Moim zdaniem jednak słusznie nadal bierzemy udział w różnych czarnych protestach, a także w tym co zaledwie wczoraj miało miejsce w niektórych miastach USA. Tak liczne manifestacje powinny uświadamiać wszystkim, że ciągle nie jest dobrze z prawami człowieka. Kobieta też człowiek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s