Zjawa

Alejandro Gonzalez Inarritu jest jednym z moich ulubionych reżyserów, większość jego filmów mnie zachwyciła i do tej pory chętnie po nie sięgam. Mimo, że nie są łatwe, lekkie i przyjemne. Tak samo jest z tym obrazem, który jednak jest inny od poprzednich, bo oparty na prostych emocjach i walce człowieka z naturą. Zarówno z tą dookoła, jak i z własną. Opowieść oparta na prawdziwej historii trapera Hugh Glassa dzieje się w 1822 roku na preriach Ameryki Północnej. Bohater filmu, wraz z synem półkrwi Indianinem i grupą traperów zatrudnionych przez kompanię futrzarską, poluje na dzikich terenach Dakoty Południowej. Zostaje zaatakowany przez niedzwiedzia grizzly i ledwo uchodzi z życiem. Jego obrażenia są jednak tak ciężkie, że dowodzący grupą kapitan Andrew Henry, bojąc się, że transport rannego będzie bardzo opózniał traperów, pozostawia Glassa pod opieką dwóch ochotników. Jeden to bardzo młody i naiwny Jim Bridger, drugi to wyrachowany i skuszony dużą nagrodą, doświadczony John Fitzgerald. Mężczyzni mają opiekować się rannym, a po śmierci godnie go pochować. Fitzgerald ma jednak inne plany, w efekcie czego porzucają Glassa na wpół żywego na dzikiej, zimowej prerii. Ten jednak nie daje za wygraną i walcząc ze sobą, chorobą i dziką naturą przemierza ponad 300 km, by się zemścić. Genialne zdjęcia, które zrobił Emmanuel Lubezki, podkreślają samotność człowieka wobec natury, jego heroizm i odwagę. I samą naturę, klimat i krajobraz. Część zdjęć kręcono w Górach Skalistych w Kanadzie, dlatego dla mnie ma ten film dodatkowy walor, bo te tereny akurat znam. Wprawdzie po zbyt szybkim przyjściu lata zdjęcia przeniesiono do Argentyny, to jednak kanadyjskie Góry Skaliste są rozpoznawalne. Głównym atutem filmu jest gra aktorska dwóch ludzi. Świetny Tom Hardy zagrał Fitzgeralda, którego cynizm i okrucieństwo powala. Ale najważniejszy jest oczywiście Hugh Glass zagrany przez Leonarda DiCaprio, który za tę rolę otrzymał upragnionego Oscara. Ale nawet gdyby nie dostał nagrody Akademii to i tak uznałabym tę rolę za popis talentu tego zdolnego i tak wszechstronnego aktora. Emocje, wysiłek i ciężka praca – to wszystko widać w postaci stworzonej przez DiCaprio. Niektórzy, uprzedzając mnie, mówili, że film jest nudny i nieciekawy. Dla mnie jednak fascynujący, imponujący i niesamowity. Pełen zachwyt.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s