Listy do M 2

Rzadko się zdarza, żeby sequel był tak katastrofalny jak to badziewie, do którego zasiadłam w Boże Narodzenie. Całe szczęście, że przynajmniej nie musiałam płacić za bilet i wysiadywać w kinie. Otóż ta to zbieranina dopisków do poprzedniej, całkiem udanej historii z 2011 roku, jest po prostu jedną wielka pomyłką. Albo czymś, co zostało stworzone jako reklama dla i tak już znanych i popularnych aktorów. Żeby w okolicach Świąt mogli błysnąć i się przypomnieć. Wątki płaskie, bez ikry, przypominają pierwowzór tylko  elegancją i scenografią. Mikołaj i Doris usiłują dojść do ładu z własnymi uczuciami, z którymi by pewno walczyli czas jakiś gdyby nie determinacja Kostka, syna Mikołaja. Małgorzata ucieka ze szpitala, bo chce pobyć z Wojciechem i świeżo adoptowaną Tosią. Karina i Szczepan miotają się po mieście w poszukiwaniu uczuć i znajdują je tam, gdzie były od początku. Melchior miota się między podrywanymi kobietami na chwilę zatrzymując się przy swoim synku… Generalnie mam uczucie, że byłoby lepiej gdyby wszyscy przedefilowali przed widzami, tym bardziej, że wiele nowych postaci dołożono bez ładu i składu, chyba tylko po to, by jakaś gwiazda miała swoje pięć minut na ekranie. Może sponsorem był jakiś pudelek, bo wystąpili tu wszyscy: Stuhr, Gąsiorowska, Wagner, Malajkat, Małaszyński, Piotr Głowacki w roli przechodnia, Karolak, Dygant, Adamczyk, Kożuchowska, Trzebiatowska, Zakościelny, Lamparska…. A może problemem jest zmiana reżysera, bo „Listy do M 2” zrealizowane w 2015 roku wyreżyserował Maciej Dejczer, który dawno nie robił nic poza serialami. Może gdyby z tego zrobił serial wyszłoby lepiej, bo musiałby się przyłożyć? A tak wyszło coś, co lepiej natychmiast zapomnieć, a w święta obejrzeć „Kevina…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s