Downton Abbey BIS

O tym serialu pisałam  już ponad trzy lata temu, wtedy byłam na etapie trzeciego sezonu. Nie wracam zwykle do filmów, o których pisałam, ale ten jest wyjątkowy. W ostatnią sobotę miałam okazję obejrzeć ostatni odcinek ostatniego, szóstego już sezonu i teraz mogę podsumować. Z niczego co napisałam wcześniej się nie wycofuję, ba, mogę tylko dodać, że twórcy ani na minutę nie obniżyli poziomu. Intrygi niezbyt wyszukane co w tym wypadku jest zaletą, ale zero nudy i żadne tam serialowe wymysły w rodzaju odnalezionych dzieci po latach. Wyłącznie życie w zamku angielskiego hrabiego w obliczu zmian zachodzących na świecie. Serial zaczynał się katastrofą Titanica, a kończy się powitaniem roku 1926. W międzyczasie kilka osób umiera, kilka się rodzi, jesteśmy świadkami wojny, wesel, klęsk, bankructw i rozwoju. I przede wszystkim zmian kulturowych – samochody zastępują bryczki, hrabia instaluje telefon, hrabianka zaczyna obywać się bez pokojowej, sprowadza za to suszarkę do włosów, rozbrzmiewa jazz … Szofer Irlandczyk zostaje mężem hrabianki, nieślubne dziecko zostaje zaakceptowane przez rodzinę, skracają sukienki i włosy, jedna z córek staje się właścicielką gazety i pisze feministyczne teksty. Do tego służba się zmienia, bo zmieniają się czasy i obyczaje. Nikt nie trwa z uporem na swoim miejscu, ale jednej osobie najtrudniej pogodzić się z tym, co odchodzi – najbardziej konserwatywnemu z wszystkich kamerdynerowi Carsonowi. Wszystko to, wraz z bardzo inteligentnym i dowcipnym scenariuszem niespiesznie dzieje się w cudownych wnętrzach pałacu Highclere w Hampshire, który od roku 1679 jest siedzibą rodziny Carnarvon. Grają: Hugh Bonneville, Elizabeth McGovern, Michelle Dockery, Dan Stevens, Joanne Froggatt, Brendan Coyle, Rob James-Collier i wielu innych. Ale wszystkich i wszystko bije na głowę hrabina wdowa, lady Violet w mistrzowskim wykonaniu Maggie Smith. Jest ironiczna, cudownie dystyngowana, bardzo angielska i nieprzewidywalna. Cudowna postać w cudownym wykonaniu. Jej najbardziej będzie mi brakować. Żal, że to już za mną..

                                                   .

Jeden komentarz na temat “Downton Abbey BIS”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s