Pakt

Wolne dni i lenistwo międzyświąteczne sprzyja oglądaniu. A że trafiła mi się możliwość obejrzenia prawie w jednym kawałku tego serialu, którego premiera była dopiero co (produkcja HBO w 2015), to skorzystałam i nie żałuję. Fabuła luźno oparta na tekście skandynawskim („Układ”), to tak naprawdę bohaterowie to nasi politycy i akcja mocno osadzona w polskim piekiełku. Ale schemat ostatnio bardzo popularny właśnie w Skandynawii, bo główni rozgrywający to dziennikarz i hakerka. Nasz bohater to dziennikarz śledczy gazety o nazwie „Kurier”, Piotr Grodecki, który rozpracowuje właśnie aferę korupcyjną, w której występuje jego brat Daniel. Dlatego też artykuły podpisuje koleżanka z redakcji. Obok CBŚ prowadzi własne śledztwo, a jedna z agentek agencji jest bliską (nie tylko współpracowniczką) dziennikarza. Pojawiają się politycy, dawni studenci jednej z uczelni, związani niejasnym spiskiem, przymuszani do działania okrutnym szantażem. Nasz bohater dziennikarz do końca próbuje rozwiązać kto za tym stoi i do czego to wszystko prowadzi. Fabuła wygląda na zagmatwaną, ale jest prościutka, natomiast narracja prowadzona jest tak, że widz ma uczucie zagubienia i splątania. Dobrze budowane napięcie, umiejętnie odsłaniane wątki i zależności budują niezły nastrój. Całość uzupełnia dobry montaż, choć denerwowała mnie maniera filmowania wszystkiego pionowo z góry – czy to jadących samochodów czy to sytuacji w zamkniętym pomieszczeniu. Zresztą aut i dróg jest w tym filmie cała masa, chwilami miałam uczucie oglądania klasycznego filmu drogi. Do tego wieczne obijanie się o ściany kilku warszawskich biurowców i szklane przestrzenie domów w centrum warszawskiego city. Poza tym, że to produkcja HBO, do oglądania zachęciła mnie imponująca obsada serialu. Przede wszystkim Marcin Dorociński w roli dziennikarza, w roli jego bratowej Magdalena Cielecka, w roli agentki CBŚ Marta Nieradkiewicz. A dalej: Anna Radwan, Witold Dębicki, Edward Linde-Lubaszenko, Adam Woronowicz, Jacek Poniedziałek, Marcin Perchuć, Magdalena Boczarska, Wojciech Mecwaldowski i wielu innych. Dobrze zrobione, dobrze zagrane. Ale dobrze, że obejrzałam za jednym zamachem, czekanie na następny odcinek chyba zniechęciłoby mnie skutecznie i do tego pewno pogubiłabym się w intrydze, bo że jest prosta okazuje się dopiero na koniec.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s