Powrót do domu

Ten film przypomniał mi się celowo. Otóż przed laty oglądałam go w towarzystwie bliskiego mi człowieka, który w tych dniach ma urodziny. A że zdarza Mu się zaglądać na mój blog to niech wie, że pamiętam. I wszystkiego najlepszego.

 To było wydarzenie w kinie pod koniec lat siedemdziesiątych. Zrealizowany w 1978 roku przez Hala Ashby’ego pozostał w mojej pamięci z różnych powodów. To jest przede wszystkim świetnie opowiedziana historia. Sally jest żoną wojskowego, kapitana Boba Hyde’a. Trwa wojna w Wietnamie i kapitan zostaje wysłany na front. Sally, chcąc coś zrobić dla innych i bardzo nudząc się w domu, zgłasza się do pracy w wolontariacie i w efekcie zajmuje się w miejscowym szpitalu weteranami. Spotyka tam swojego kolegę ze szkoły, Luke’a Martina, który był ranny i jest przykuty do wózka inwalidzkiego. Pogrążony w depresji, głęboko skrzywdzony otwiera się powoli, a Sally zakochuje się w nim. W roli Sally wystąpiła Jane Fonda, a Luke’a zagrał fantastyczny zwykle, a tu rewelacyjny Jon Voight. Oboje za swoje kreacje dostali nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej, przyznaję, że scena miłosna długo pozostawała dla mnie jedną z piękniejszych, przejmujących, ale dyskretnych i bardzo sugestywnych. Do tego zimny i bardzo oschły Bruce Dern w roli męża Sally bardzo zapadł mi w pamięć. Całość świetnie realizowana została oprawiona współczesną muzyką, przede wszystkim pamiętam wiele piosenek zespołu Rolling Stones, które znakomicie podkreślały klimat i nastrój całości. Warto powtórzyć po latach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s