Pogorzelisko

To bardzo ciężki film, ale wynagradza trud oglądania. Zwłaszcza teraz, w czasie, gdy tak pełno uchodźców pojawia się na ulicach europejskich miast, wart zobaczenia i przemyślenia. To też opowieść o tym, że każda religia bywa okrutna i zwykle zabijamy w imię Boga. Każdy w imię swojego. Film powstał w 2010 roku, a zrealizował go Denis Villeneueve w koprodukcji francusko-kanadyjskiej. Pierwsza scena zaskakuje, to milczące obcinanie włosów dzieciom, bardziej się domyślamy niż widzimy, że mamy do czynienia z jakimś krajem muzułmańskim. A potem następuje przeskok. Rodzeństwo spotyka się u notariusza, który czyta im ostatnią wolę ich matki i wręcza koperty: Simon ma znaleźć ojca, Jeanne brata, o którego istnieniu nie mieli pojęcia. Podczas poszukiwań bliźniaki poznają prawdę o matce i całym jej życiu. Jeanne dociera do wioski w Libanie, skąd pochodziła Nawal Marwan, a potem idzie szlakiem jej dramatów, ucieczek i wyborów. Widz widzi na przemian życie Nawal i wędrówkę jej dzieci, dopiero na końcu opowieść składa się jak puzzle. Dla nich poznanie życia mamy i odkrycie prawdy o sobie będzie straszne, trudne do przyjęcia, prawie nie do przeżycia. Mówi się, że prawda wyzwala, ale tu przede wszystkim boli. Wszystkich. Niesamowitą postać Nawal stworzyła na ekranie Lubna Azabal. Pozostali aktorzy są znakomici, zdjęcia, kręcone w Jordanii, są przejmujące. Dobrze, że powstają takie filmy, pełne wyrzutów sumienia i krzyku doświadczonych przez wojny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s