Nigdy w życiu!

Żeby nie odwracać uwagi telewidzów od ważnego meczu (gratulacje dla polskiej drużyny!) i żeby nie stracić tzw. oglądalności przy sztandarowym show stacji, TVN w niedzielny wieczór przypomniała już nieco zapomniany polski tzw. rom-kom czyli komedię romantyczną. I pomimo tego, że zrealizowana została już 11 lat temu przez Ryszarda Zatorskiego to nadal pozostaje najlepszą polską komedią romantyczną ostatnich lat. Scenariusz na podstawie bestsellerowej powieści Katarzyny Grocholi stworzyła nieoceniona mistrzyni w tej dziedzinie Ilona Łebkowska. Historia jakich wiele: Judyta pracuje w redakcji i odpowiada na listy czytelników, mąż biznesmen, córka nastolatka. I nagle okazuje się, że mąż ma inną, ta trzecia –  o wiele młodsza – jest w ciąży, no więc rozwód.  Judyta, wpierana przez przyjaciółkę i trochę przez rodziców stara się stworzyć dla siebie nowy dom. Dosłownie. To wszystko jest opowiedziane z pomysłem, tempem, dowcipem i na luzie. Jest kilka meandrów losu, bo przecież nigdy w życiu nic nie jest prosto i do celu, ale bez zadęcia i zbędnych cudów. Przewidywalne, ale za to świetnie filmowane – uwielbiam kadry z ogniska, są tak sielankowe, że aż się chce wynieść na wieś. Oprawione w znakomitą muzykę, przede wszystkim polskich wykonawców. Największą zaletą filmu jest to jak to wszystko jest zagrane! Brawa za powrót na wielki ekran cudownej Danuty Stenki, rewelacyjnej w roli głównej bohaterki. Brawa za zaangażowanie do roli amanta Artura Żmijewskiego, jeszcze przed rolą ojca Mateusza, a u szczytu sławy w „Na dobre i na złe”. Brawa za cudownie kabotyńskiego Jana Frycza w roli ofiary losu czyli zdradzieckiego męża. Brawo dla Joanny Jabłczyńskiej w roli nastoletniej Tosi. Największe brawa należą się temu, kto odkopał z pamięci genialny duet pan Sułek-pani Eliza i do roli rodziców zatrudnił Krzysztofa Kowalewskiego i Martę Lipińską. Cudownie ciepli, kłótliwi i strasznie fajni. W pozostałych rolach pojawiają się: Joanna Brodzik, Kinga Preiss, Katarzyna Bujakiewicz, Sławomir Orzechowski, Rafał Królikowski, Agnieszka Włodarczyk, Cezary Kosiński…. To najlepsza ekranizacja książek Grocholi, pozostałe adaptacje są – moim zdaniem – beznadziejne, o czym zawiadamia Państwa zrelaksowana

Judyta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s