Broadchurch

Uwielbiam seriale, a zwłaszcza kryminalne. Staram się oglądać je w kawałku. Tak się zdarzyło, że pierwszy sezon tego serialu, o którym dzisiaj piszę, widziałam już rok temu, ale nie zdążyłam o nim napisać. Jedna ze stacji telewizyjnych ostatnio puściła od razu całość, skorzystałam więc z okazji i po przypomnieniu sobie pierwszego, z ciekawością obejrzałam drugi sezon. Tym bardziej, że zagadka kryminalna została rozwiązana w pierwszym sezonie i zainteresowało mnie, czym autorzy przyciągną widzów i czy ich zatrzymają. Mnie nie rozczarowali, ale po kolei. Brytyjscy filmowcy (scenariusz Chris Chibnall, reżyseria: James Strong, Euros Lyn, Mike Barker, Jessica Hobbs i Jonathan Teplitzky) stworzyli interesującą historię kryminalną, która jest równocześnie studium zachowań współczesnych mieszkańców nadmorskiego miasteczka. Historia zaczyna się od śmierci nastolatka, śledztwo prowadzi wyznaczony do tej sprawy inspektor detektyw Alec Hardy, który mało, że jest spoza tego środowiska, to jeszcze zmaga się z własnymi problemami i upiorami przeszłości. W pracy towarzyszy mu miejscowa detektyw Ellie Miller, która właśnie wróciła z urlopu, czuje się pokrzywdzona, bo miała właśnie awansować, a do tego zamordowany nastolatek był przyjacielem jej syna. Do tego przyjaźni się z rodzicami zmarłego chłopca. To wszystko to dopiero początek historii. Całość pierwszego sezonu to 8 odcinków po ok. 50 minut fascynującego śledztwa, drugi sezon (także 8 x 50 min) to właściwie powtórka śledztwa, wynikająca ze znakomicie poprowadzonego, nieco teatralnego procesu sądowego oskarżonego. Plus dodatkowa historia, która za inspektorem przywlokła się z poprzedniego miejsca pracy. Serial jest, jak napisałam wcześniej, fascynującym studium zachowań współczesnych, z każdym kadrem odsłaniają się tajemnice głęboko skrywane, rzeczy, o które nie podejrzewają nawet najbliżsi. Przyjaciele okazują się wrogami, kochający zdradzają, samotni ujawniają powody odosobnienia, ci, którym się wydaje, że wszystko wiedzą zostają pozbawieni złudzeń. Fascynujący serial, świetnie nakręcony, z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, bo twórcy go już zapowiedzieli. A odtwórców głównych ról –  Olivię Coleman i Davida Tennanta z przyjemnością będę wypatrywać w innych brytyjskich produkcjach. Wisienką na torcie był udział Charlotte Rampling w roli obrońcy oskarżonego, bo jej przepiękne oczy fascynują mnie od zawsze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s