Gorączka

Skorzystałam z okazji i obejrzałam po raz kolejny ten zrealizowany w 1995 roku genialny film Michaela Manna. To chyba najwybitniejsze dzieło tego artysty. W filmie mamy dwóch głównych bohaterów. Jeden to genialny gangster, Neil McCauley, specjalizujący się w napadach na banki, furgonetki z kasą i tym podobne złotodajne źródła. Ma trójkę stałych wspólników i zero życia prywatnego, bo jak wyjaśnia w jednej z kluczowych rozmów, ma tylko to, czego nie żal mu będzie porzucić w ostatecznej ucieczce. Odsiedział swoje, teraz pracuje na emeryturę i obiecuje sobie (i innym), że już nigdy nie trafi do pudła. Druga równie ważna postać filmu to policjant, nieustępliwy, zacięty porucznik Vincent Hanna, którego ściganie bandytów tak pochłania, że właśnie rozwala mu się trzecie małżeństwo. Ta rozgrywka między inteligentnymi graczami jest tak wciągająca, tak pochłania uwagę widza, że prawie trzy godziny filmu mijają szybko. Do tego do tych dwóch głównych ról zaangażowano mistrzów: Neila zagrał Robert de Niro, a Vincenta Al Pacino. Panowie znają się od dawna i pomimo, że razem zagrali wcześniej w „Ojcu chrzestnym” Coppoli, to tak naprawdę w „Gorączce” mieli po raz pierwszy okazję pojawić się razem na planie. Zresztą spotkanie Neila i Vincenta przy kawie to jedna z najwspanialszych scen w filmie: świetnie zrealizowana i fantastycznie zagrana chwila wyznania filozofii życiowej obu bohaterów, widz patrzy na dwóch graczy i zastanawia się komu kibicuje. Gigantom towarzyszy kilka innych, równie świetnych postaci, których odtwórcy są równie wspaniali. Neil ma stałych pomocników: Chrisa (znakomity Val Kilmer), Michael (świetny Tom Sizemore) i Nate (zdystansowany, ale jak zawsze uroczy Jon Voight). I kobietę – cudowną Amy Brenneman. Scena pożegnania z nią należy do jednej z piękniejszych scen w filmie. Podobnie jak pożegnanie Chrisa z żoną, którą zagrała młodziutka Ashley Judd. W roli żony Vincenta wystąpiła Diane Venora, pasierbicę zagrała Natalie Portman. Poza tym pojawiają się Ted Levine (po latach zobaczymy go np. w „Monku”), William Fitchner („Skazany na śmierć”), Dennis Haysbert („24 godziny”), Danny Trejo (pojawia się zawsze, gdy potrzebna jest buźka Meksykanina spod ciemnej gwiazdy, cóż, uroczy nie jest), Hank Azaria (uwielbiam go w „Klatce dla ptaków”). Ten film ma właśnie 20 lat, ale nie zestarzał się ani o minutę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s