Frankie i Johnny

Dobrze, to teraz ostatni z serii filmów z Alem Pacino. Przypomniałam sobie taką drobną ramotkę z 1991 roku w reżyserii Garry’ego Marshalla, która kiedyś podobała mi się bardzo, ale niestety po latach zostaje wyłącznie urok i uroda odtwórców głównych ról. Johnny właśnie wychodzi z pudła, gdzie rozwinął się bardzo jako kucharz więzienny. Trafia do małej włoskiej knajpki, gdzie z powodu niezłego zamieszania spowodowanego zasłabnięciem jednej z pracownic, dostaje pracę od razu. Miejsce spodobało mu się od pierwszej chwili, a do tego jego uwagę zwróciła młoda i ładna kelnerka, Frankie. W knajpce panuje iście włoska, hałaśliwa atmosfera, wszyscy się przekrzykują, dogryzają sobie nawzajem ale widać, że bardzo się lubią. Z początku Johnny patrzy na to z dystansu, ale szybko zostaje wchłonięty przez całą grupkę. Wielka zasługa w tym również właściciela, Nicka, który pomimo pozornej oschłości, jest bardzo troskliwym i opiekuńczym szefem. Frankie też jest nieco zainteresowana nowym pracownikiem, ale długo nie chce się do tego przyznać, bo nosi w sobie ból po poprzednim związku. Wzajemne dochodzenie do siebie po latach samotności to główny temat tego filmu, barwnie opowiedziany i fajnie zagrany. Pięćdziesięcioletniemu Pacino partneruje trzydziestoletnia wtedy Michelle Pfeiffer, i oboje są świetni. W filmie występują również: ulubieniec Marshalla, Hector Elizondo w roli szefa, Natan Lane w roli kapitalnego sąsiada Frankie, Kate Nelligan w roli Cory, koleżanki z pracy. Film fajny, ciepły i zabawny, nie pozbawiony uroku. Akurat na upalne wakacje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s