Mała księżniczka

To, że kiedyś byłam dzieckiem przypominam sobie wtedy, gdy myślę o swoich nieżyjących już, niestety, Rodzicach. Albo czasem 1 czerwca w Dniu Dziecka, szczególnie dlatego, że już nikt nie daje mi prezentów. Albo tak jak dziś, gdy trafiam na film, który mi się w jakiś sposób z dzieciństwem wiąże. Książkę Frances Hodgson Burnett „Mała księżniczka”, którą po raz pierwszy przeczytała mi moja ulubiona ciocia, znam prawie na pamięć, bo w chwilach smutku zawsze jakoś dziwnie znajdowała się pod ręką. Historia Sary Crewe zawsze podnosiła mi nastrój, bo koniec – może nie najszczęśliwszy – przynosił jednak nadzieję na lepsze jutro. A przebywanie w krainie wyobraźni było moim ulubionym zajęciem. Właśnie dzisiaj trafiłam na adaptację tej książki zrealizowaną dwadzieścia lat temu przez oskarowego reżysera Alfonso Cuarona („Grawitacja” czy „Harry Potter i więzień Azkabanu”) ze zdjęciami równie znanego Emmanuela Lubezki’ego („Grawitacja”, „Klatka dla ptaków”, „Frida”, „Drzewo życia” czy „Tajne przez poufne”). Nie zawiodłam się, choć fabuła nieco odbiega od pierwowzoru, a i postacie nie są tak mocno zarysowane jak w powieści. Sara Crewe zostaje przez ukochanego ojca zostawiona w pensji panny Minchin w Nowym Jorku (w oryginale to Londyn), gdzie ze względu na bogactwo papy traktowana jest przez dyrektorkę jak księżniczka. Niestety, tatko ginie na wojnie, dobra zostają skonfiskowane i mała Sara ląduje ne strychu pensji i haruje jak wyrobnica. Nie daje się jednak złamać, okazuje swój twardy charakter i nawet w nędzy stara się zachowywać jak wielka dama. Prześliczną Sarę zagrała mało znana Liesel Matthews, która świetnie zagrała bohaterkę. A to, że prywatnie należy do rodziny Pritzker, właścicieli sieci Hyatt, jest pewnie powodem braku dalszych aktorskich występów. Rolę kapitana Crewe zagrał Liam Cunningham (znany m.in. z „Gry o tron”). Rolę panny Minchin powierzono Eleanor Bron, która niestety, poza oschłym wyglądem, fatalnie oddała kostyczność, skąpstwo i okrucieństwo dyrektorki pensji. Film jednak mnie urzekł nastrojem, scenografią i historią, która pomimo zmian, zachowała klimat powieści.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s