Twardziele

Dla Ala Pacino jestem w stanie zaryzykować każde półtorej godziny, bo wiem, że tak naprawdę zmarnowane nie będą. Jego udział w czymkolwiek gwarantuje dobrze spędzone kilkadziesiąt minut. Jeżeli jeszcze mają mu towarzyszyć Christopher Walken i Alan Arkin to już wiem na stówę że żałować nie będę. I rzeczywiście tak było przedwczoraj, gdy w programie telewizyjnym dostrzegłam ten tytuł. Zrealizowany został w 2012 roku przez Fishera Stevensa, który to bardziej znany jest ze swoich występów aktorskich (to pan Robin z „Grand Budapest Hotel”) niż reżyserskich osiągnięć. Film rozpoczyna się od tego, że z więzienia po 28 latach wychodzi na wolność Val (Pacino), na którego czeka najbliższy kumpel Doc (Walken). Trzeci z panów Hirsch (Arkin) przebywa w domu spokojnej starości. I tak zaczyna się pełna przygód, wspomnień, gorzałki i panienek noc, która przypomina mocno podstarzałym panom ich lata młodości. Zabawne sytuacje, dobre dialogi, trochę wzruszenia i nade wszystko znakomite aktorstwo wypełniają w całości 94 minuty filmu. Poza panami wymienionymi wyżej pojawia się kilka pań, wśród nich Julianna Margulies w roli córki jednego z nich, oraz Weronika Rosati w roli dziwki, której jednorazowy występ zakończył upadek ze schodów. Jeśli traficie na to maleństwo w telewizji nie wyłączajcie – Al Pacino jest jak zwykle fantastyczny. Tekstem przewodnim jest rozmówka: „To co, strzelamy czy żujemy gumę? Nie mam gumy”

No, to stand up, guys, strzelamy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s