Miasto 44

Bohaterem filmu jest miasto, a poznajemy je z perspektywy młodych ludzi, którzy chcą coś dla niego zrobić. Dla niego i dla całej ojczyzny, której to miasto jest symbolem. Ale jak to młodzi – beztroscy, roześmiani, lekkomyślni, pełni wiary w swoje możliwości nie zdają sobie sprawy, że to coś, co zamierzają zrobić, nie będzie trwało trzy dni i że wcale nie skończy się tak, jakby chcieli. Wszystkie plany w ogóle się nie spełnią, a na wymarzoną wolność trzeba będzie poczekać. Film młodego reżysera (rocznik 1981) Jana Komasy to próba opowiedzenia o powstaniu warszawskim po siedemdziesięciu latach. Tak naprawdę jest to pierwszy fabularny film o tamtym sierpniu, nie licząc „Kanału” Andrzeja Wajdy, ale utwór z 1956 to opowieść o wycinku z całości. Komasa opowiada o całej drodze zgrupowania „Radosław” – od Woli po Czerniaków. Pozbawiony jest na szczęście schematycznych uproszczeń. I jest to jeden z najbardziej przejmujących filmów wojennych jaki widziałam, a realizm posunięty jest do granic wytrzymałości widza. Tak się zdarzyło, że oglądałam ten film w towarzystwie bardzo dojrzałych panów, o dużej wrażliwości, ale i dużej znajomości kina światowego. Na początku projekcji pojawiły się drobne kpiny z tego, co twórcy pokazali (scena pocałunku wśród latających kul), ale od pewnego momentu zaległa kompletna cisza. Opowieść o krwawych walkach, mordowaniu ludności cywilnej, gehennie rannych, tragediach walczących została znakomicie sfotografowana przez Mariana Prokopa. Oprawiona muzyką Antoniego Łazarkiewicza z dodatkami muzyki współczesnej – kontrowersyjnie ale bardzo interesująco wypada np. „Dziwny jest ten świat” w wykonaniu Niemena – robi niesamowite wrażenie. Do tego zaangażowano aktorów mało znanych, bo jak sam reżyser stwierdził – gwiazdą jest miasto. Na wyróżnienie szczególne zasługuje Zofia Wichłacz („Biedronka”), która jest zupełną debiutantką, pozbawioną do tego umiejętności nabywanych zwykle w szkole aktorskiej. Odetchnęłam z ulgą – jeśli młodzi potrafią zrobić taki film, to z kinematografią polską nie jest tak źle, jak do tej pory myślałam. Szkoda tylko, że jest zbyt hermetyczny i niezrozumiały dla cudzoziemców

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s