Droga do zatracenia

Ostatnio w ramach wahań nastroju przypomniałam sobie po latach jeden z mniej popularnych filmów gangsterskich. Nietypowy, bo to bardzo kameralny dramat psychologiczny rozgrywający się w gangsterskich czasach Ala Capone. Film Sama Mendesa z 2002 roku ma pięciu bohaterów, reszta to tło i dodatki. Ważne, ale jednak tylko dodatki.  Michael Sullivan, po stracie rodziców trafił pod opiekę gangstera Johna Rooneya i pod jego skrzydłami stał się jednym z jego najwierniejszych żołnierzy. Wykonuje dla niego również brudną robotę, czyli sprząta tych, którzy się nie podporządkowują seniorowi. Sullivan staje się także przybranym synem gangstera, do tego takim, którego senior bardziej szanuje od własnego, fircykowatego i nieobliczalnego Connora. Synowie Sullivana, Michael Jr i Peter uwielbiają Dziadka, jak nazywają Johna Rooneya, a ten roztacza nad nimi parasol ochronny. Junior, dorastający dwunastolatek, pewnego razu postanawia podglądnąć ojca i zobaczyć, po co ojcu rewolwer. Zakrada się i jest świadkiem tego, jak Connor razem z ojcem chłopca biorą udział w uciszaniu jednego z dłużników. Od tego momentu Sullivan wie, że dni jego synka są policzone, chyba, że coś z tym zrobi. Niestety, mimo, że zna świat gangsterów na wylot, nie wszystko przewidzi. Świadkiem nieszczęść, jakie spotkają ich rodzinę, jest dwunastolatek i to jest najszybsza lekcja dorastania jaka mogłaby go spotkać. Film jest spokojny na pozór, akcja powolna i wyważona, ale widz nie może oderwać oczu, bo zdjęcia genialnie oddają nastrój grozy i strachu. Scena strzelaniny w deszczu to klasa sama w sobie, robi niesamowite wrażenie i zostaje w pamięci. Tak samo zresztą zabójstwo w białej łazience i odbicie ofiary w zamykających się drzwiach. Ale największe wrażenie robi gra aktorów. Postać Rooneya seniora jest przejmująca do głębi. Bandzior i morderca, ale  jakim wnętrzu. To sam Paul Newman, który za tę rolę dostał nominację do Oscara za drugoplanową rolę męską, ale także dostał kilka innych nagród i nominacji. Michael Sullivan senior zagrany przez rewelacyjnego Toma Hanksa to postać na pozór chłodna, spokojna ale pełna ciepła dla bliskich. David Craig zagrał Connora, jest wprawdzie krótko na ekranie, ale to bardzo ważny element filmu, także dzięki – a może i przede wszystkim – grze aktora. Kolejnym niesamowitym punktem filmu jest postać zagrana przez Jude Law, jego postać to wysmakowany, wystudiowany i zimny zabójca fotograf. Najbardziej przykuwający uwagę widza jest główny bohater filmu czyli dwunastoletni Michael, którego zagrał nieprawdopodobny Tyler Hoechlin. Niesamowity wieczór w deszczu i śniegu, ale to historia, która zostaje z nami długo po napisach końcowych. Bo na drodze do zatracenia nie ma odwrotu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s