WTC

Chyba każdy pamięta gdzie był i co robił 11 września 2001 roku, w chwili, gdy dotarła do niego wiadomość o atakach terrorystycznych w USA. I pewnie i to, że resztę dnia spędził przy telewizorze słuchając informacji o tym, co się wydarzyło.
To jedna z takich chwil w życiu, która się wryła w pamięć i tam zostaje na zawsze. Nawet dla tych, których nie dotknęła osobiście. Samo zaplanowane okrucieństwo, bezwzględność zbrodni, groza efektu i rozmiar tragedii robią wrażenie na patrzących na płonące budynki WTC do dziś. Amerykanom potrzebny był film o tych wydarzeniach, dlatego też Oliver Stone w 2006 roku zrealizował obraz oparty na prawdziwej historii. Obaj bohaterowie filmu, policjanci: sierżant John McLoughlin oraz oficer William J. Jimeno po dotarciu do płonącej pierwszej wieży WTC zostają w niej uwięzieni i spędzają kilkanaście godzin w oczekiwaniu na ratunek. Przeżycia walczących o przetrwanie mężczyzn, rozliczanie w własnym losem, głębokie rozmowy i wreszcie uwolnienie to cała fabuła filmu. Bardzo przejmujące zdjęcia, doskonale dobrana muzyka i naprawdę dobre aktorstwo to główne atuty filmu, które jednak nie przesłaniają wymowy obrazu i podkreślają tragedię tamtego dnia. Szczególnie wbija się w pamięć rola Nicolasa Cage’a w roli sierżanta McLouglina, nie przesadna, dyskretna i bardzo wymowna. Sam film mnie nie zachwycił, nie lubię patosu nawet w takich sytuacjach, ale to jedyny film fabularny jaki przychodzi mi do głowy, gdy myślę o WTC i tamtym wrześniowym popołudniu (wg polskiego czasu atak nastąpił o 14.45).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s