Nędznicy

Dużo czasu musiało minąć, abym wreszcie obejrzała musical oparty na jednej z piękniejszych książek mojego dzieciństwa. Tom Hooper zrealizował fantastycznie ten film  dwa lata temu, posypały się nominacje i nagrody, słusznie bardzo, bo piękne to jest i bez wielkiego wysiłku da się obejrzeć i wysłuchać pomimo dobrej pamięci i dogłębnej znajomości dzieła. Może właśnie dlatego można skupić się na szczegółach. Scenografia zachwyca, historia wzrusza, muzyka porywa a aktorzy – z małymi wyjątkami – nie rozczarowują. Historia Jeana Valjeana, galernika, ściganego przez zawziętego inspektora Javerta, a także historia Fantyny i jej córki Kozety – to wszystko zapętlone i opowiedziane z rozmachem zajmuje widzowi około trzech godzin wypełnionych wyłącznie śpiewem, co w dzisiejszych czasach jest w kinie rzadkie, może dlatego do wytrzymania. Aktorzy świetnie dobrani: rewelacyjna Anne Hathaway (Oscar!!!!) w roli Fantyny, dobry Hugh Jackman jako Jean, zabawna Helena Bonham-Carter, urocza Amanda Seyfried w roli Kozety, niezły Eddie Redmayne. Jedyna postać, która mnie śmieszyła to był inspektor Javert zagrany przez Russella Crowe, który – moim zdaniem – wcale nie powinien próbować śpiewać. Jako postać świetny, ale jak zaczynał otwierać usta do śpiewu ja zaczynałam chichotać. Śpiewający gladiator po prostu mnie rozwalił.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s