Kevin sam w domu

Nie mam bladego pojęcia co jest w tym filmie, że każdego roku miliony Polaków chcą go oglądać w okolicach świąt Bożego Narodzenia. Może to, że jest lekki, zabawny, niezbyt głęboki, chwilami okrutny a chwilami pełen świątecznej atmosfery, tajemnicy i obietnicy lepszego poranka? A może to wszystko naraz uzupełnione o to, że lubimy filmy, które już znamy? Pierwszy film z cyklu o Kevinie opuszczonym przez całą rodzinę został zrealizowany w 1990 roku przez Chrisa Columbusa, na polskich ekranach pojawił się dwa lata później. Zaczyna się przedświątecznym rozgardiaszem w domu państwa McCallister, którzy z dziećmi oraz wujkiem z rodziną wybierają się do Paryża. W gorączce panującej przed wylotem czwórki dorosłych i kilkorga dzieci jakoś gubi się fakt, że jednego dziecka brakuje. Mama Kevina orientuje się, że synek został sam w domu dopiero podczas lotu nad Atlantykiem. Ośmiolatek pozostawiony sam sobie stara się przetrwać, a do tego odkrywa, że jego dom stał się celem dwóch włamywaczy. I ochrona domu stanie się głównym zajęciem sprytnego chłopca. Przyznam szczerze, że zawsze z wielkim rozbawieniem oglądam ten film. Najbardziej lubię wszelkie akcje Kevina na schodach i w piwnicy. Cały film nie byłby pewno aż tak zabawny gdyby nie fantastyczne role głównej trójki: małego Kevina zagrał debiutujący wtedy Macaulay Culkin, a bandziorów śpiewająco zagrali genialny Joe Pesci i równie znakomity Daniel Stern. Polecam, okazji na pewno nie braknie, w końcu święta Bożego Narodzenia już za 365 dni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s