Grawitacja

Kino – poza rozrywką intelektualną – bywa także widowiskiem. Ale bardzo rzadko jak dotąd było takim, w którym widz jest tak głęboko wciągnięty w inscenizację, że staje się jej uczestnikiem. Uwielbiam takie kino, dlatego do kina poleciałam prawie natychmiast po polskiej premierze tegorocznego dzieła Alfonso Cuarona. Słowo poleciałam jest tu zresztą całkowicie adekwatne, bo w kinie dokonał się pełen odlot w kosmos. Tym bardziej, że oczywiście wybrałam kino IMAX, bo jak szaleć to szaleć, a sprawa wydawała się godna szaleństwa. I nie przeliczyłam się.
Zaczyna się genialnie, bo jesteśmy razem z trójką astronautów wysoko nad Ziemią, zawieszeni w próżni towarzyszymy im w próbach naprawy jakichś części stacji kosmicznej. Pani doktor Ryan Stone nie czuje się zbyt dobrze, jest pierwszy raz w takiej misji, pomaga jej kapitan wyprawy Matthew Kowalski. Trzeci członek załogi także bierze udział w żartach i przekomarzaniach. Czwartego członka załogi nie poznajemy wcale, wiemy, że jest. Ale nagle resztki rosyjskiego satelity rozwalają ich stację i ocaleli z tej katastrofy Kowalski i Stone usiłują przetrwać w kosmosie. Reszta historii nie ma tak naprawdę znaczenia, choć jest naprawdę niezła, ze znakomitym suspensem i dowcipem (Kowalski pijący rosyjską wódkę i mówiący
„Na zdarowie”) oraz ze świetnym zakończeniem. Najważniejsze w tym filmie są zdjęcia i efekty specjalne, tak realistyczne i tak cudownie zrobione, że mam uczucie, jakbym dzisiejszy wschód słońca oglądała z obudowy teleskopu Hubbla, wisząc hen nad Ziemią. Kręci się w głowie, można poczuć uderzenie o kask współtowarzysza, boimy się pożaru na rosyjskiej stacji kosmicznej…. można próbować łapać łzę Ryan Stone… Genialne wykonanie, myślę, że przyszłoroczne Oscary za efekty specjalne są przesądzone. A do tego dyskretna i bardzo sympatyczna gra dwójki znakomitych aktorów: Sandry Bullock i George’a Clooney’a, który do tego popisuje się niezłym dystansem do własnej urody. Polecam baaaardzo. Koniecznie w 3D albo w technologii IMAX.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s