Dwunastu gniewnych ludzi

Najbardziej znany film prawniczo – sądowy zaczyna się od tego, że oskarżony, zdaniem wszystkich przysłuchujących się procesowi, jest winien zamordowania swojego ojca. Ława przysięgłych udaje się na naradę i widzimy dwunastu zdecydowanych mężczyzn, którzy są pewni, że to potrwa tylko chwilę. Za godzinę jest mecz, na który kilku przysięgłych chce zdążyć. W końcu to tylko głosowanie i koniec, wyrok jest oczywisty i jasny – kara śmierci. Ale gdy znajdują się już w sali ławy przysięgłych okazuje się, że jeden z panów ma wątpliwości. Nawet nie o winie oskarżonego, tego na początku nie artykułuje, ale przysięgły numer 8 dochodzi do wniosku, że jeżeli ma zdecydować o czyimś życiu to musi temu poświęcić trochę więcej czasu. Bo zabić kogoś, nawet w słusznej sprawie, trzeba po namyśle. Choć tyle można zrobić dla drugiego człowieka. Najpierw dają sobie godzinę na rozmowę, a potem…. tak zaczyna się długa dyskusja, pełna dramatycznych napięć i zwrotów, osobistych historii, uprzedzeń, przekonań, decyzji…. Ten film, choć dzieje się w czterech ścianach (tylko trzy minuty filmu dzieją się poza salą), jest jednym z najbardziej trzymających w napięciu thrillerów sądowych jaki widziałam. I mimo, że Sidney Lumet zrealizował go tak dawno, bo w 1957 roku, nic się nie zestarzał. Mistrzowsko poprowadzona akcja, doskonały montaż, świetne zdjęcia, dobra muzyka. I nade wszystko genialna obsada: Henry Fonda w roli przysięgłego nr 8, Lee J. Cobb, E. G. Marshall, Robert Webber czy Jack Warden. Znakomity film, ogląda się ciągle i na nowo odkrywa. Bardzo polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s