Życie Pi

Nareszcie udało mi się obejrzeć film, za który Ang Lee dostał w tym roku swojego drugiego Oscara dla najlepszego reżysera. Film ten dostał jeszcze trzy nagrody Akademii: za zdjęcia, efekty i muzykę oryginalną i moim zdaniem w pełni zasłużenie. Bo ten film to przede wszystkim obraz. To piękna opowieść osadzona w przepięknym i groźnym otoczeniu, z rewelacyjnymi efektami specjalnymi. Zaczyna się jednak dużo później, w domu dorosłego Pi Patela pojawia się pisarz, który jest bardzo zainteresowany przeżyciami gospodarza. Wiele o nich słyszał i chce przeprowadzić o tym wywiad. Pi opowiada więc historię swojej rodziny, która w Indiach prowadziła zoo, ale trudności ekonomiczne zmusiły ich do emigracji do USA. Podczas podróży statkiem toną wszyscy oprócz Pi, tygrysa, orangutana i zebry. I myszy. Opowieść Pi to opowieść o tym, jak młody człowiek w bardzo trudnych warunkach usiłuje przeżyć. Nie sprzyja mu otoczenie, nie sprzyja mu towarzystwo. Tygrys, rzecz jasna, zjada resztę towarzyszy podróży i zostaje mu tylko Pi. A chłopiec, wbrew wszystkiemu usiłuje przetrwać na oceanie na jednej tratwie z tygrysem. Film jest zabawny, pouczający i uroczy, żal mi tylko, że nie udało mi się obejrzeć go w 3D, na pewno wrażenia są jeszcze lepsze. W końcu 87% tygrysa w filmie to efekt pracy grafików i animatorów komputerowych. Że nie wspomnę o oceanie, wyspie i całej reszcie natury.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s