Pod osłoną nieba

Kiedyś miałam wrażenie, że w poprzednim wcieleniu byłam jaszczurką, bo uwielbiam się wygrzewać w piachu na słońcu. Po kilku wizytach w północnej Afryce, gdy poczułam gorący wiatr Sahary, usłyszałam śpiew muezinów i napatrzyłam się na islamską architekturę, zaczęło mi się wydawać, że może jednak byłam Arabką…. Niesamowite jest również to, że filmy, w których można podziwiać wielkie pustynne przestrzenie, wcale mnie nie nudzą, a wręcz przeciwnie – fascynują. Jednym z takich właśnie filmów jest obraz Bernardo Bertolucciego z 1990 roku z genialnymi zdjęciami mistrza Vittorio Storaro. Film ten (zrealizowany w Maroku, Algierii i Nigrze), to opowieść o podróży pewnego małżeństwa artystów po krajach północnej Afryki podróży, która miała ich do siebie zbliżyć, ale niestety tak się nie dzieje. On to kompozytor Porter Moresby, ona to dramatopisarka Kit, a towarzyszy im niejaki Tunner. Wszystko co się między tą trójką rozgrywa jest bardziej w sferze domysłów i gestów, dialogów nie ma zbyt dużo, film jest długi i rozwlekły, wielu stwierdziłoby, że nudny. Może. Mnie przyciągają wspomniane zdjęcia, niezła muzyka i rewelacyjna, ale bardzo oszczędna gra aktorów: Portera zagrał John Malkovich, a w roli Kit wystąpila Debra Winger. W roli narratora, nieznanego gościa w restauracji, wystąpił Paul Bowles, autor książki, na której oparty został scenariusz filmu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s