Wichry namiętności

Melodramat, ale jaki …. Zachwyca przede wszystkim zdjęciami  (Oscar dla Johna Tolla) i cudownie dobranymi aktorami, zwłaszcza do ról męskich. Ale nie jest to czysty romans, do tego dochodzi wiele elementów, które wzbogacają obraz i historię. Edward Zwick zrealizował ten film w 1994 roku i od tego czasu widziałam go już kilka razy, za każdym razem dostrzegając coś innego. Opowieść zaczyna się w chwili, gdy pułkownik Ludlow odchodzi z wojska, ma dosyć brutalnej nierównej walki, i poświęca się prowadzeniu farmy. Żona, którą bardzo kocha, opuszcza go, zmęczona i znudzona życiem na pustkowiu, więc obowiązki ojcowskie pułkownik bierze na siebie. Pomagają mu w tym mieszana rodzina indiańska oraz wierny Indianin zw. Cios. Trzech synów: najstarszy i najbardziej odpowiedzialny Albert, nieposkromiony duch Tristan i najmłodszy, największy idealista Samuel, wychowują się wśród rzek i gór Montany wśród zwierząt i wolnych ludzi. W tym zamkniętym świecie pojawia się Susannah, przywieziona do domu przez Samuela i cała historia nabiera rumieńców. Pięknie prowadzona opowieść, niespieszna, malownicza i cudownie zagrana. Pułkownika zagrał rewelacyjny Anthony Hopkins, Alberta znakomity Aidan Quinn, Samuela Henry Thomas (czy ktoś w nim rozpoznaje jeszcze Elliota z „E. T.” Spielberga?) a w rolę najbardziej urzekającego Tristana wcielił się świetny Brad Pitt. Dla tych czterech panów warto poświęcić dwie godziny, a wisienką na torcie jest w tym filmie Julia Ormond w roli kobiety życia wszystkich synów Ludlowa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s