Listy do M.

Denerwowała mnie najpierw promocja tego filmu, przypominająca bardzo znane a moje ukochane dzieło Curtisa „To właśnie miłość” (o którym już pisałam). Poza promocją jest wiele punktów łączących oba filmy. Treścią obu są historyjki przeplatające się wzajemnie, trochę się ze sobą zazębiające, a akcja rozwija się przed świętami Bożego Narodzenia. W wersji polskiej jest to dokładnie Wigilia. To wszystko powodowało, że miałam poważne opory przed oglądaniem filmu debiutanta, którego nazwisko nic mi kompletnie nie mówiło. Mitja Okorn zagrał w jednym serialu i zrealizował jeden film, aż wziął się za „Listy do M.” No i …… efekt mnie zaskoczył bardzo pozytywnie. Film jest zabawny, chwilami wzruszający, choć sam początek był tak amerykański, że miałam ochotę uciec i nigdy nie wracać. Ale wytrzymałam i nie żałuję, bo bawiłam się całkiem nieźle. Bardzo podobała mi się historyjka samotnego ojca i jego syna, znakomicie ukazana przez duet Maciej Stuhr i Jakub Jankiewicz.
Wzruszyła mnie historia bezdzietnego małżeństwa, bardzo  zdystansowanego i na pozór chłodnego, w czym wybitnie pomogła uroda Agnieszki Wagner oraz gadatliwość Wojciecha Malajkata. Podobał mi się św. Mikołaj z diastemą i urokiem Tomasza Karolaka, urzekła mnie nieszczęśliwa i samotna Roma Gąsiorowska. Podobała mi się nawet usprawiedliwiona sztywność Pawła Małaszyńskiego, wygłupy Beaty Tyszkiewicz i Leona Pietraszaka…. W ogóle uważam, że na dobrze dobranych aktorach polega główny urok tego filmu. Bo filmowanie Warszawy tak jakby była najpiękniejszym salonem Europy, a Arkadia najwspanialszym centrum handlowym w całej galaktyce wcale mnie nie zachwyciło. Wnętrza tych przeciętnych domów też mnie raczej denerwują, ale taka już moda panuje wśród współczesnych polskich
twórców filmowych, żeby prezentować na ekranie nie rzeczywistość a reklamy sklepów meblowych i odjechane wnętrza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s