O północy w Paryżu

Film zrobiony w tym roku przez reżysera, który słynie z tego, że robi jeden film rocznie. Stale i sumiennie. I nie czarujmy się, różnie to się udaje. Ten akurat średnio, jest bowiem moim zdaniem przegadany jak wiele filmów Allena, ale sam pomysł i postacie bardzo ciekawe. Główny bohater, pisarz Gil Pender (Owen Wilson), przyjeżdża do Paryża ze swoją narzeczoną Inez (Rachel McAdams) i jej rodzicami, aby zaplanować ślub. Rodzinka narzeczonej, jak i ona sama bardzo męcząca, pisarz urywa się ze smyczy i pewnej nocy o północy trafia do Paryża lat dwudziestych, gdzie spotyka wielu bardzo interesujących ludzi. To m.in.Hemingway, Gertruda Stein, Salvadore Dali, Zelda i Scott Fitzgerald, Cole Porter, Louis Bunuel (któremu zresztą poddaje pomysł na film, który ten kwituje krótko, że nieciekawy, ale potem powstanie „Anioł zagłady”) i wielu innych, bo przenosiny w przeszłość nie kończą się na latach dwudziestych ubiegłego wieku. Ta sztuczka z przenosinami w czasie udaje mu się co noc, a postacie są wyraziste, świetnie zagrane przez Kathy Bates, Adriena Brody, Marion Cotillard i inni… W filmie mamy jeszcze jedna obsadową perełkę, bo w roli przewodniczki w muzeum wystąpiła sama Carla Bruni… Największą gwiazdą tego filmu jest jednak sam Paryż, przepięknie pokazany, cudownie filmowany i widać, że reżyser zna i kocha to miasto. Wizytówka na początku filmu jest po prostu rewelacyjna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s