Czterdziestolatek

Wiadomo, większość ludzi lubi te filmy (na wzór piosenek), które już widział. A chory człowiek najbardziej lubi te, które zna doskonale i do tego na wyrywki. Dlatego dzisiaj będzie o jednym z najlepszych polskich seriali komediowych, który jestem w stanie oglądać zawsze i wszędzie i w każdej sytuacji, a już na bank, gdy leżę powalona grypą i nie mam na nic siły. Ale z góry zastrzegam – uwielbiam tylko serię stworzoną przez duet
KTT i Jerzego Gruzę w latach 1975-1978. Ta odnowiona po 20 latach obejrzana raz poszła na dno pamięci i nie zamierzam jej stamtąd wyciągać. Wracając do choroby, nie jest ze mną tak fatalnie, jak z tytułowym czterdziestolatkiem, inżynierem Stefanem Karwowskim (życiowa rola Andrzeja Kopiczyńskiego) w odcinku piątym „Kondycja fizyczna czyli walka z metryką”, gdy odwiedzał go Dżuma (cudowny Zdzisław Maklakiewicz, szczególnie w scenie żałoby i podtrzymywania na duchu przyszłej wdowy), kumpel ze szkoły i gdy Kobieta Pracująca (najwspanialsza postać zagrana przez Irenę Kwiatkowską) zaczynała dezynfekować klamki. Czuję się już na tyle dobrze, że o serialu mogę pisać, a nie tylko go oglądać. Czterdziestolatek jest symbolem fachowca, budowlańca, który w latach pożyczonego prosperity tworzył sztandarowe budowle polskie takie jak dworzec Warszawa Centralna czy Trasy Łazienkowską i Toruńską. Najpierw był szefem odcinka, potem dyrektorem przedsiębiorstwa, wybranym zresztą na to stanowisko przez komputer, a więc nie przez koneksje. Na przykładzie postaci otaczających w firmie bohatera, widać było jak w tamtych latach działała nomenklatura, jak się popierała i zwalczała, te wszystkie sprawy Małkiewicza, wiceministra Zawodnego (Saturnin Żórawski) czy dyrektora Mietka Powroźnego (Ryszard Pietruski), że o zawistnym inżynierze Gajnym nie wspomnę (fantastyczny Wojciech Pokora)… Cały serial pokazuje życie rodziny inżyniera Karwowskiego, problemy z dziećmi (Stefan ma ich dwoje syna Marka i córkę Jagodę) i z żoną Magdą (genialna Anna Seniuk), problemy w pracy i kryzys wieku średniego. Ironiczne podejście do tematu, świetne dialogi i znakomite obserwacje wzbogacają każdorazowe komentarze odwiedzającej rodzinę Kobiety Pracującej, która w każdym odcinku jest kimś innym. W pierwszym odcinku mówi, że ma lat 35, wygląda na zdecydowanie więcej (sama Kwiatkowska wtedy była już po sześćdziesiątce) i tłumaczy to tym, że na wygląd należy sobie zapracować. Mistrzostwo świata osiągnęła, gdy w odcinku 18 „Gra wojenna czyli na kwaterze” jako ochotniczka w Ochotniczym Komitecie Opieki nad Żonami Rezerwistów uczy Madzię jak ma traktować męża żołnierza, gdy już wróci z wojska. Szczególnie, gdy usiłuje zrobić skręta z gazety śpiewając jednocześnie „Napisz do ojca, napisz do matki” (scena zaczyna się w 8 minucie). Serial rozsławił budowy, zwykłe życie szarych ludzi, świetnych aktorów, znakomitą piosenkę śpiewaną przez Rosiewicza i łuki Karwowskiego, które przez przypadek mam również we własnym domu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s