Mała Moskwa

Ten film z 2008 roku w reżyserii Waldemara Krzystka zrobił na mnie duże wrażenie. Historia rozgrywa się w roku 1968 w Legnicy, za chwilę wojska Układu Warszawskiego wkroczą do Czechosłowacji, a duszna atmosfera PRL-u jest tłem filmu. Do największego garnizonu wojsk radzieckich w Europie Wschodniej nazywanego Małą Moskwą, przyjeżdża Jura (Dimitri Ulyanov), niedoszły kosmonauta, z młodziutką żoną Wierą (fantastyczna Swetłana Hodczenkova). Wiera wygrywa konkurs przyjaźni śpiewając Grande Valse Brillante Ewy Demarczyk i tam właśnie poznaje młodego polskiego oficera Michała (czarujący Lesław Żurek). Cały romans rozgrywa się w trudnych czasach i w bardzo dziwnym miejscu, jest jednak bardzo wiarygodny i bardzo wzruszający. Niestety, koniec, w którym widzimy podsumowanie historii z punktu widzenia lat 90-tych jest już nieco wymuszony, ale i tak nie
pozbawiony uroku. Znakomita obsada polsko-rosyjska, świetnie ukazane realia tamtych ciężkich i bardzo nerwowych czasów, rewelacyjna obsada powoduje, że ten melodramat jest bardzo dobrym filmem i nie nudzi ani przez chwilę. A po filmie, pierwszy raz w życiu pomyślałam sobie o tym, jak ONI musieli się tu czuć. Byli okupantami, było im zdecydowanie lepiej niż u siebie, ale jednak pozostawali w zamkniętym kręgu własnych służb, obowiązków i obsesji. I ta właśnie myśl  spowodowała, że tego filmu długo nie zapomnę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s